Wiceminister powiedział, że przygotowania do aukcji idą zgodnie z harmonogramem, a pierwsza z nich odbędzie się 15 listopada. Ma ona - jak mówił - zapewnić dostawy energii elektrycznej do gospodarstw domowych i przedsiębiorstw w roku 2021. Druga aukcja przewidziana jest na 5 grudnia (kontrakty na 2022 rok), a trzecia - 21 grudnia (kontrakty na 2023 rok).

Ustawa o rynku mocy, która weszła w życie 18 stycznia 2018 r. stanowi, że moc jest towarem, który można kupować i sprzedawać. Jednostki wyłaniane podczas aukcji do pełnienia tzw. obowiązku mocowego, który polega na gotowości do dostarczania mocy elektrycznej do systemu oraz zobowiązaniu do faktycznej dostawy mocy w okresie zagrożenia, będą wynagradzane. Zwycięzcami aukcji zostaną jednostki o najniższym koszcie dostawy, przy czym zachowana będzie neutralność technologiczna.

Pierwsze trzy aukcje, dotyczące dostawy mocy w latach 2021, 2022 i 2023 mają się odbyć jesienią tego roku, kolejne - co rok. Oznacza to, że po raz pierwszy w 2021 r. odbiorcy zobaczą na rachunkach dodatkową opłatę mocową. Jej wysokość będzie zależała od wyników aukcji.

Koszt rynku mocy w latach 2021-2030 szacuje się na niemal 30 mld zł i tyle pieniędzy sektor energetyczny może pozyskać na odbudowę i modernizację jednostek wytwórczych. Branża podkreśla, że tym kosztem unikniemy ewentualnych black-outów, których koszty mogą sięgać nawet 10 mld zł rocznie.(PAP)

autor: Ewa Wesołowska