Tak jak wiele krajów Europy, w tym Polska i Finlandia podpisali Traktat Ottawski, który zakazuje używania min przeciwpiechotnych. Przez lata uznawano, że taka broń nie powinna być stosowana. Wojna w Ukrainie zmieniła jednak spojrzenie na tę kwestię.
Odważny kraj stawia na zakazaną broń. Zastawi śmiertelną pułapkę na Rosjan
Mówienie o coraz bardziej humanitarnym prowadzeniu wojen odchodzi dziś w przeszłość. W krajach wschodniej flanki NATO coraz częściej podnosi się argument, że należy wrócić do dawnych rozwiązań, takich jak rozległe pola minowe, które skutecznie powstrzymywały natarcie wrogiej piechoty. Kolejny krok w tym kierunku zrobiła Finlandia. Na początku lutego fińska armia rozpoczęła szkolenia z użycia min przeciwpiechotnych dla poborowych i rezerwistów.
W magazynach fińskiej armii znajduje się obecnie jeden typ tego rodzaju broni wykorzystujący ładunek wachlarzowy, który obrzuca wroga gradem metalowych odłamków. Broń może być użyta obecnie jako mina przeciwpiechotna, zanim rozpocznie się produkcja nowoczesnych min – poinformowano we wtorek na konferencji w Kajaani zorganizowanej przez dowództwo brygady Kainuu, stacjonującej na północno–wschodniej Finlandii.
Ładunek wachlarzowy będzie działać jak mina, gdy połączony zostanie drutem pułapkowym. Prosta linka uruchomi broń za pierwszym razem – demonstrowali wojskowi z Kainuu, którzy stwierdzili, że w obecnych warunkach zimowych przydałby się jeszcze biały drut.
Kraj szykuje się na powrót zakazanej broni. Bezpieczeństwo ważniejsze niż traktat
Pułkownik Riku Mikkonena zauważył, że front ukraiński pokazuje, że zarówno miny przeciwpiechotne jak i przeciwpancerne nadal mają swoje miejsce na polu bitwy. Zakłada się, że nowoczesne miny przeciwpiechotne zostaną wprowadzone do produkcji, a następnie do użytku w fińskiej armii jeszcze przed końcem 2027 roku. Obecnie trwają poszukiwania producenta nowych min, który – jak zaznaczono – ze względu na bezpieczeństwo dostaw, powinien być fińskim podmiotem.
Fiński parlament wypowiedział konwencję ottawską w lipcu 2025 roku. Decyzja weszła w życie pół roku później. Powodem wycofania się Finlandii z porozumienia były względy obronne i osłabienie bezpieczeństwa zewnętrznego spowodowanego przez agresywną politykę Rosji. Fińska granica z Rosją liczy ponad 1300 km i jest najdłuższa spośród sojuszników z NATO.
Wschodnia flanka NATO mówi jednym głosem. Kraje zaminują granice z Rosją
Finlandia przystąpiła do konwencji ottawskiej w 2012 roku jako jeden z ostatnich krajów w UE. Wówczas zniszczono łącznie ponad milion sztuk tradycyjnych min zakazanych traktatem. Na początku lat 2000 argumentowano, że miny są przydatne militarnie i nadają się do obrony opartej na poborze (główna siła fińskiej armii liczącej około 900 tys. rezerwistów - przyp. red.), i że nie ma innych sposobów na spowolnienie ruchów wroga.
Konwencję ottawską z 1997 roku o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu ratyfikowało ponad 160 państw, z wyjątkiem mocarstw takich jak USA, Rosja czy Chiny. Oprócz Finlandii traktat wypowiedziały w 2025 roku także inne kraje wschodniej flanki NATO - Litwa, Łotwa, Estonia oraz Polska w ramach zawartego solidarnego porozumienia regionalnego.