Na świecie znajdziemy około 20 aglomeracji miejskich z gęstością zaludnienia przekraczającą 6000 osób/km2. Istnieją nawet miejsca, w których na jeden kilometr kwadratowy przypada sześciocyfrowa liczba mieszkańców.

Rekordy zatłoczenia biją głównie metropolie z Azji i Afryki

Wbrew pozorom, obliczenie gęstości zaludnienia wielu aglomeracji miejskich, wcale nie jest bardzo łatwe. Rozbieżności wyników w różnych opracowaniach, często są spowodowane brakiem jednoznacznie ustalonej granicy niektórych aglomeracji. Jak tłumaczą eksperci portalu RynekPierwotny.pl w przypadku słabo rozwiniętych krajów, nawet dokładne ustalenie liczby ludności może stanowić problem. Tamtejsze władze często nie uwzględniają mieszkańców slumsów w swoich zestawieniach demograficznych. Taka „kreatywna” statystyka pozwala np. na wykazanie postępów w poprawie sytuacji mieszkaniowej ludności albo w walce z ubóstwem.

Informacje udostępniane przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich (United Nations Human Settlements Programme/UN - HABITAT) wydają się najbardziej wiarygodne. Poniższy wykres przedstawia najnowsze aktualnie dostępne dane UN Habitat z 2013 roku. Prezentują one aglomeracje cechujące się największą gęstością zaludnienia. Do tej grupy można zaliczyć między innymi następujące aglomeracje:

  • Dhaka (Bangladesz) - 44 500 osób/km2
  • Bombaj (Indie) - 31 700 osób/km2 
  • Medellín (Kolumbia) - 19 700 osób/km2 
  • Manila (Filipiny) - 14 800 osób/km2 
  • Casablanca (Maroko) - 14 200 osób/km2 
  • Lagos (Nigeria) - 13 300 osób/km2 
  • Kota (Indie) - 12 100 osób/km2 
  • Abudża (Nigeria) - 10 500 osób/km2 
  • Singapur (Singapur) - 10 200 osób/km2

Wśród przeanalizowanych przez RynekPierwotny.pl powyższych aglomeracji poza Singapurem, nie znajdziemy obszarów cechujących się wysoką jakością życia. Podobna sytuacja dotyczy również aglomeracji zajmujących kolejne miejsca pod względem gęstości zaludnienia (patrz poniższy wykres). Warto dodać, że najbardziej zatłoczone europejskie aglomeracje uplasowały się poza pierwszą dwudziestką (Ateny - 21 miejsce: 6000 osób/km2, Londyn - 22 miejsce: 5900 osób/km2). Obecność aglomeracji z Afryki, Azji i Ameryki Południowej w pierwszej dwudziestce najbardziej zatłoczonych terenów miejskich, nie powinna być zaskoczeniem wziąwszy pod uwagę tamtejsze uwarunkowania (m.in. masową migrację do miast w poszukiwaniu pracy). Dane z portalu Demographia.com wskazują, że przeciętna gęstość zaludnienia mocno zurbanizowanych obszarów na poszczególnych kontynentach wynosi:

  • Afryka - 6500 osób/km2
  • Azja - 6300 osób/km2 
  • Ameryka Południowa - 5400 osób/km2
  • Europa - 3100 osób/km2 
  • Ameryka Północna - 1600 osób/km2 
  • Oceania - 1500 osób/km2

Warto zwrócić uwagę, że bardzo wysoka gęstość zaludnienia aglomeracji (poza wyjątkami takimi jak np. Singapur, Korea Płd. oraz Japonia) jest domeną słabo rozwiniętych i rozwijających się państw. Granicę gęstości zaludnienia na poziomie 5000 osób/km2, przekracza niewiele aglomeracji z krajów rozwiniętych gospodarczo.

>>> Czytaj też: Nowy Jork - stolica Trzeciego Świata, Dubaj - miasto przyszłości. Zachód staje się peryferiami Wschodu

W niektórych miejscach na 1 km2 przypada 300 000 ludzi

Z polskiego punktu widzenia, gęstość zaludnienia wynosząca np. 30 000 osób/km2, na pewno wydaje się szokująco wysoka. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że wyniki dotyczące takich miast jak na przykład Bombaj, prawdopodobnie są niedoszacowane. We wspomnianym Bombaju znajduje się Dharavi, czyli trzeci największy slums na świecie. Ten obszar liczący zaledwie 2 kilometry kwadratowe, cechuje się gęstością zaludnienia wynoszącą około 300 000 osób/km2. Podanie dokładniejszych wyników jest niemożliwe ze względu na bardzo wysoki przyrost naturalny i brak regularnych spisów powszechnych.

Ogromne dzielnice slumsów, takie jak na przykład Dharavi, obecnie są najgęściej zaludnionymi miejscami na naszej planecie. Taka sytuacja trwa od 1993 roku, kiedy zostało wyburzone osiedle Kowloon Walled City z Hongkongu. We wspomnianym osiedlu dla lokalnej biedoty, pod koniec lat 80 - tych żyło ponad 50 000 osób. Taki wynik oznaczał gęstość zaludnienia wynoszącą prawie 2 miliony osób na kilometr kwadratowy.

Likwidacja osiedla Kowloon Walled City była możliwa ze względu na jego niewielką powierzchnię i względnie małą liczbę mieszkańców. Trudno sobie wyobrazić, że podobna operacja będzie wykonalna w przypadku takich slumsów jak chociażby Dharavi. Raczej nieprędko zmienią się smutne statystyki dotyczące dzielnic nędzy. Według ostrożnych szacunków UN Habitat, na terenie slumsów żyje co ósmy mieszkaniec naszej planety.

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl