Propozycja TP to gra na czas

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 grudnia 2008, 05:31
Jaromir Łaciński, szef GTS Energis. Z firmą jest związany od jej powstania w 1999 roku
Jaromir Łaciński, szef GTS Energis. Z firmą jest związany od jej powstania w 1999 roku Fot. Wojciech Górski/DGP
Telekomunikacja Polska powinna zostać podzielona - uważa Jaromir Łaciński, prezes GTS Energis, największego operatora alternatywnego działającego na rynku biznesowym.

• Na czym alternatywni operatorzy zarabiają pieniądze?

- Na usługach, które świadczą dzięki własnej infrastrukturze, którą olbrzymim kosztem wybudowali na przełomie XX i XXI wieku. Inwestycje te były finansowane kapitałem i długiem i były - zarówno w Europie, jak i w Polsce - powodem dużych problemów finansowych operatorów alternatywnych. Nie wszyscy je przetrwali.

Usługi detaliczne świadczone z wykorzystaniem usług hurtowych kupowanych w TP mają niskie marże. W przypadku klientów biznesowych usługi kupione hurtowo od TP opłacają się, gdy sprzedajemy je, dołączając do nich własne usługi.

• Jakie będą w tym roku wyniki?

- Znów rekordowe. Przychody przekroczą 400 mln zł, a EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - red.) wyniesie ponad 90 mln zł.

• Telefonia Dialog zapowiada inwestycje we własną sieć i przejęcia, Netia - inwestycje w uwalnianie pętli lokalnej, przejęcia operatorów internetowych. Uruchomiła, podobnie jak Crowley, biznesowego wirtualnego operatora komórkowego (MVNO. Jakie wy macie plany na 2009 rok?

- W GTS Central Europe, której jesteśmy częścią, trwa integracja. Dzięki niej możemy lepiej obsługiwać globalnych operatorów, takich jak AT&T, Level3 czy Verizon. Popyt z ich strony na nasze usługi stale rośnie. Rozbudowujemy centrum danych, bo zaczyna w nim brakować miejsca. Popyt nie słabnie, a to oznacza, że polskie firmy obrosły w zasoby informatyczne, które chcą mieć ulokowane w bezpiecznych i fachowo obsługiwanych miejscach.

• Dlaczego chcecie sprzedać działalność detaliczną?

- Nie potrafimy odnaleźć się w tym biznesie. Aby osiągnąć skalę pozwalającą liczyć na zyski, wymagane są ogromne nakłady, które dziś - uwzględniając sytuację na rynku finansowym - są poza naszym zasięgiem. A nawet jakbyśmy zdobyli te pieniądze, nie mamy pewności, czy one się zwrócą.

• Netia inwestuje w detal.

- Tak, bo zabezpieczyli sobie finansowanie wcześniej.

• Notowana na NewConnect Telestrada miała do końca listopada wyłączność na kupno od was, klientów detalicznych, a potem nastała cisza.

- Cały czas negocjujemy sprzedaż z kilkoma zainteresowanymi.

• W marcu zawarliście z giełdową Arterią umowę outsourcingu biura obsługi klienta. Czy po sprzedaniu klientów detalicznych będzie ona kontynuowana?

- To zależeć będzie od nabywcy.

• Reprezentująca alternatywnych operatorów Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji uważa, że tylko podział TP da szansę na wzrost biznesu.

- Podział TP jest potrzebny, bo nie ma lepszego pomysłu na wprowadzenie równowagi na rynku. Nawet gdyby wszyscy operatorzy alternatywni połączyli swoje siły, to i tak są za słabi, by zmusić TP do współpracy. Rynek stacjonarny przestał rosnąć, a spadku cen usług nie da się nadrobić ani wzrostem ich wolumenu, ani nowymi usługami. Szansą na wzrost jest zwiększanie wykorzystania usług telekomunikacyjnych przez klientów biznesowych, ale w części detalicznej usługi głosowe przejmują sieci komórkowe i telefonia internetowa.

Stąd każdy wzrost operatorów alternatywnych odbywa się kosztem TP. Wszystko wskazuje na to, że szybki wzrost na rynku szerokopasmowego internetu już się skończył. Teraz klienci oczekują większych prędkości. A to operatorzy alternatywni - np. telewizje kablowe - oferują klientom większe prędkości internetu niż TP. TP twierdzi, że jeśli regulator da jej spokój, to będzie inwestowała. To mydlenie oczu. Ta firma dobrze zarabia dzięki infrastrukturze, którą ma teraz, i usługom, które świadczy. Co roku inwestujemy 2/3 naszego zysku EBITDA i aby pozyskać rynek TP, musimy inwestować jeszcze więcej.

• A co sądzi pan o propozycji TP, by zamiast funkcjonalnej separacji wprowadzić plan równoważności?

- To są żarty i gra na czas.

JAROMIR ŁACIŃSKI

szef GTS Energis. Z firmą jest związany od jej powstania w 1999 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: spółki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj