Początek eksportowej epopei? Rząd pomaga polskiemu biznesowi walczyć o Iran

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 lutego 2017, 08:11
Bliski Wschód, fot. charles taylor
Bliski Wschód, fot. charles taylor/ShutterStock
Aby warszawska firma Medcom produkująca napędy dla pociągów mogła uzyskać kontrakt w Iranie, konieczne było wsparcie Banku Gospodarstwa Krajowego. Żaden komercyjny bank nie chciał jej dać takich gwarancji.

Iran to jeden z kierunków ekspansji zagranicznej, na które kładziony jest nacisk w rządowych planach wsparcia dla polskich firm. Powód: zniosły antynuklearne sankcje wobec tego kraju rok temu. Otworzyło to tamtejszy rynek dla europejskich i amerykańskich firm, a jednocześnie umożliwiło Iranowi sprzedaż ropy do UE. Ale mimo to kiedy Medcom chciał zdobyć kontrakt w tym kraju, okazało się, że nie będzie to takie proste.

Żaden z polskich komercyjnych banków nie chciał firmie dać gwarancji, które były niezbędne do realizacji zamówienia. – Zwróciliśmy się nawet do komercyjnego banku chińskiego, ale i tam nam odmówiono. Usłyszeliśmy, że póki podlegają pod europejski nadzór, to na gwarancje nie ma szans – tłumaczy wiceprezes firmy Piotr Wroński.

Ostatecznie, aby warszawska firma mogła sprzedać napędy do Isfahanu, trzeciego co do wielkości miasta Iranu, gwarancji udzielił. W Isfahanie na razie jeździć będzie siedem składów metra z polską elektryką. Ale być może Iran zamówi kolejne 23 pociągi od Chińczyków, także z urządzeniami pochodzącymi z Warszawy.

I właśnie takie podejście BGK według wicepremiera jest dowodem na elastyczność wspierania eksportu przez państwowe instytucje. – Jestem przekonany, że to dopiero początek naszej eksportowej epopei – zapewnia Morawiecki i dodaje, że to zaledwie wstęp do silniejszych działań pomocowych dla przedsiębiorców planujących zagraniczną ekspansję.

Kilka miesięcy temu o możliwości ekspansji na rynek irański mówił także prezes bydgoskiej Pesy. Ale i on podkreślał, że bez uruchomienia gwarancji bankowych i reformy kredytów eksportowych na poziomie krajowym, poza bankami komercyjnymi, ekspansja na nowe, szczególnie trudniejsze rynki nie ma szans powodzenia.

Według po zmianie struktury szanse dla polskich firm stają się coraz większe. Kolejnym wsparciem właśnie na irańskim rynku ma być otwarcie biura handlowego w Teheranie. – Więksi i silniejsi od nas są tam obecni od wielu lat, nawet mimo sankcji. My dopiero teraz stawiamy pierwsze kroki – mówił Morawiecki, tłumacząc, skąd pomysł na taką inicjatywę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj