Beata Szydło w "La Repubblica": Unia Europejska to nie Donald Tusk

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 marca 2017, 13:37
Premier RP Beata Szydło podczas uroczystości upamiętniających 60. rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich
Premier RP Beata Szydło podczas uroczystości upamiętniających 60. rocznicę podpisania Traktatów Rzymskich/PAP
"Unia Europejska to nie Donald Tusk" - tak premier Beata Szydło odpowiedziała na pytanie włoskiego dziennika "La Repubblica" o relacje z UE po zatwierdzeniu Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej.

W opublikowanej w niedzielę rozmowie polska premier dodała, że "UE ma bardzo głębokie znaczenie dla Polski i nie może ograniczać się do tego nazwiska".

"Uczynimy wszystko, by umocnić zasady europejskie" - zapewniła.

Odnosząc się do sporu wokół kandydatury Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej premier Szydło wyjaśniła: "Moje obiekcje nie są związane z panem Tuskiem, ale z faktem, że kraj, z którego pochodzi kandydat powinien udzielić mu swego poparcia, zwłaszcza, jeśli jest to tak ważne stanowisko".

Mówiąc o relacjach z Rosją Władimira Putina szefowa rządu przyznała, że wie, iż kraje południa UE, w tym Włochy, są bardziej tolerancyjne wobec Moskwy.

"Wiem to dobrze i dlatego rozmawiamy jasno z naszymi sojusznikami. Polska postanowiła prosić zawsze stanowczo, aby nie zdejmowano sankcji ekonomicznych wobec Rosji dopóty dopóki nie będą szanowane porozumienia z Mińska w sprawie Ukrainy" - oświadczyła Szydło.

"My odczuwamy realne zagrożenie rosyjską agresją w naszym regionie" - powiedziała.

Premier pytana o kwestię sprzeciwu wobec przyjmowania migrantów w ramach unijnego planu, odparła: "Polska przyjmuje ponad milion uchodźców z Ukrainy. Ale my uważamy, że tak skonstruowana, jak teraz polityka migracyjna UE nie jest skuteczna".

"Musimy dostarczać na miejsce pomoc ludziom tam, gdzie jej potrzebują" - powiedziała szefowa polskiego rządu.

Oceniając podpisaną w sobotę wyznaczającą perspektywy dla Unii, premier oświadczyła, że "nie szanuje dogłębnie pragnień wszystkich, ale to dobra deklaracja, gdyż odzwierciedla fundamentalne interesy Unii i także Polski".

Szefowa rządu powtórzyła też sprzeciw Polski wobec koncepcji Unii dwóch prędkości, gdyż to jej zdaniem grozi rozpadem UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj