Włoski sposób na kryzys: hazard

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 stycznia 2009, 10:39
Włosi są największymi hazardzistami na świecie. W ubiegłym roku wydali na gry i loterie 800 euro na osobę - pisze Rzeczpospolita.

Dane opublikował prestiżowy instytut studiów politycznych, gospodarczych i społecznych EURISPES. Wynika z nich, że w ubiegłym roku Włosi utopili w kolekturach totolotka i zakładów piłkarskich, automatach do gry, kasach wyścigów konnych, kioskach, w których sprzedaje się zdrapki, i hazardzie internetowym rekordową sumę 47 miliardów euro (około 3 procent PKB).

To znacznie mniej niż Japończycy i nieco mniej od Brytyjczyków, ale statystycznie, w przeliczeniu na osobę, Włosi pobili Wyspiarzy, przekraczając w 2008 roku pierwszy raz 800 euro. 78 procent populacji, licząc oseski i dzieci, w 2008 roku oddała się hazardowi co najmniej raz, a 30 procent robiło to codziennie. Wydatki na hazard wzrosły aż o 11 procent w porównaniu z rokiem 2007, co wielu komentatorów prasowych uważa za wyraz bezradności i niepewności w obliczu głębokiego kryzysu finansowego i gospodarczego. Hazard zaczyna być jedyną, choć złudną, nadzieją Włochów na wzbogacenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj