Turcja: Erdogan: nie zniesiemy stanu wyjątkowego dopóki nie będzie spokoju

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 maja 2017, 19:44
Turcja nie zniesie stanu wyjątkowego zanim w kraju nie zapanuje pełny spokój - oświadczył w czwartek w Stambule turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan. Jego zdaniem zagrożenie dla pokoju stanowią uzbrojeni Kurdowie na wschodzie kraju.

Przemawiając do środowiska biznesowego, Erdogan uznał stan wyjątkowy za konieczny w obliczu aktywności kurdyjskiej partyzantki, w tym głównie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), uznawanej przez Ankarę za organizację terrorystyczną.

W pierwszym publicznym wystąpieniu po powrocie z Waszyngtonu prezydent ostrzegł, że "jaskinie i miasta w górach wschodniej Turcji wypełnione są należącą do partyzantów amunicją". Dodał, że w obliczu zagrożenia Turcja nie będzie wahać się przed interwencją w północnej Syrii.

Stan wyjątkowy został ogłoszony po próbie puczu wojskowego w lipcu 2016 roku. Był przedłużany już trzykrotnie, ostatni raz w kwietniu bieżącego roku. Tureckie władze uzasadniały to koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa oraz zagwarantowania praw oraz swobód obywatelskich. Krytycy Erdogana wskazują jednak, że w praktyce stan wyjątkowy służy usprawiedliwianiu nadużyć władzy i ograniczaniu praw obywatelskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Turcjaświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj