Wyszło na jaw, że Emiratczycy potajemnie atakowali Iran. Waszyngton się cieszył

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 09:11
[aktualizacja 47 minut temu]
Emiracki samolot Mirage
Wyszło na jaw, że Emiratczycy potajemnie atakowali Iran/Shutterstock
Okazuje się, że Zjednoczone Emiraty Arabskie nie były tylko bierną ofiarą ostrzału rakietowego i dronowego Iranu. Ich siły zbrojne potajemnie atakowały wroga. Celem uderzeń była m.in. irańska rafineria na wyspie Lawan.

Emiratczycy uderzyli na rafinerię. Ale nie przyznali się publicznie

Jak podał dziennik "The Wall Street Journal", powołując się na osoby wtajemniczone w sprawę, atak na rafinerię nastąpił na początku kwietnia, w czasie, gdy prezydent Trump ogłaszał zawieszenie broni. Uderzenie doprowadziło do dużego pożaru i sparaliżowania znacznej części rafinerii na wiele miesięcy.

ZEA atakowały wyspę Lawan
ZEA atakowały wyspę Lawan

Iran poinformował wówczas, że rafineria została zaatakowana przez wroga i w odpowiedzi przeprowadził serię ataków rakietowych i dronowych na ZEA i Kuwejt.

Emirackie władze dotąd nie przyznały się publicznie do żadnych ataków, choć mówiły o nich irańskie media państwowe.

Amerykanie po cichu cieszyli się z akcji ZEA

Według źródeł dziennika USA nie były zaniepokojone atakiem – zawieszenie broni jeszcze nie weszło wówczas w życie. Nawet z dyskretnym zadowoleniem przyjęły udział Zjednoczonych Emiratów Arabskich w działaniach ofensywnych przeciwko Iranowi.

ZEA były dotąd głównym celem irańskich ataków na sąsiadów w regionie. Łącznie Iran wystrzelił w kierunku Emiratów ponad 2,8 tys. rakiet, znacznie więcej niż w kierunku Izraela. W ubiegłym tygodniu Iran zaatakował też port w Fudżajrze, ośrodek eksportu ropy naftowej.

Ministerstwo spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich odmówiło komentarza w sprawie ataków. Resort wskazał jednak na wcześniejsze oświadczenia, w których zapewniał o swoim prawie do reagowania – w tym militarnego – na wrogie działania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj