"Der Spiegel": Trump chciał osłabić największego rywala, a tylko go wzmocnił

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
43 minut temu
"Der Spiegel": Trump chciał osłabić największego rywala, a tylko go wzmocnił
"Der Spiegel": Trump chciał osłabić największego rywala, a tylko go wzmocnił/Shutterstock
Prezydent USA Donald Trump planował osłabić pozycję Chin, jednak podczas wizyty w Pekinie będzie musiał skonfrontować się z tym, że jego strategia zakończyła się niepowodzeniem i w efekcie wzmacnia znaczenie Chińskiej Republiki Ludowej — ocenia we wtorek niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Wizyta Trumpa w Chinach

Korespondentka gazety przypomina, że od ostatniej wizyty Trumpa w Pekinie minęło dziewięć lat. Wtedy prezydent USA, mówiąc o „uczynieniu Ameryki znowu wielką”, miał na myśli także „próbę ograniczenia Chin, wielkiego rywala, drugiego supermocarstwa o rosnącej sile militarnej i drugiej największej gospodarce świata”.

W czwartek republikański prezydent ponownie uda się do stolicy Chin, aby spotkać się z przywódcą tego kraju Xi Jinpingiem. „To samo miejsce, ci sami ludzie, ta sama oprawa. Zmieniła się hierarchia. Ameryka – używając słów Trumpa – jest dziś mniejsza niż wcześniej, natomiast Chiny są większe i potężniejsze. Ten kontrast nigdy wcześniej nie był tak wyraźny jak teraz” - ocenia „Der Spiegel”.

Trump przyspieszył wzrost potegi Chin

Zdaniem gazety prezydent USA „chciał powstrzymać Pekin, ale w rzeczywistości przyspieszył wzrost (jego) potęgi”.

Najwyraźniej widać to na przykładzie wojny z Iranem. Trump - czytamy w „Spieglu” - „rozpętał ją wspólnie z Izraelem, ale bez Xi nie potrafi już z niej wyjść”. Tymczasem, paradoksalnie, „energochłonne Chiny stosunkowo łagodnie przechodzą kryzys naftowy wywołany wojną”.

Tygodnik zauważa, że komunistyczne władze Chińskiej Republiki Ludowej przedstawiają ją jako „strażnika międzynarodowego ładu opartego na zasadach - i przychodzi im to z łatwością”.

W takiej narracji jest komponent propagandowy - zauważa gazeta. Podkreślanie, że świat jest „niebezpiecznym miejscem”, ma - według „Spiegla” - „odwracać uwagę społeczeństwa od słabnącej gospodarki, złych perspektyw zawodowych, braku nadziei i wysokiego zadłużenia państwa”.

Trump skłócił się z sojusznikami

Gazeta zauważa przy tym, że Trump tak „skłócił się z sojusznikami z NATO i tak mocno zraził do siebie dawnych partnerów w Europie, że ci nie chcą już ryzykować otwartej konfrontacji z Chinami”. Xi nie musi wyjeżdżać z kraju, bo „przywódcy zachodniego świata sami przyjeżdżają do niego” - dodaje.

„Der Spiegel” odnotowuje też, że nieco ponad rok temu prezydent USA próbował osłabić chińską siłę eksportową podwyższeniem światowych ceł. Jednak „Pekin znalazł narzędzie nacisku w postaci zakazu eksportu metali ziem rzadkich i zmusił Trumpa do zawieszenia broni w wojnie celnej”.

Tajwan w centrum uwagi

Gazeta prognozuje, że jednym z głównych tematów szczytu USA-Chiny może stać się Tajwan. Dla Xi rozmowy z amerykańską delegacją to „okazja, by zamienić słabość Trumpa w ustępstwo, np. ograniczenie amerykańskiego wsparcia dla Tajwanu”.

„W relacjach z Chinami Trump znalazł się w gorszej sytuacji niż jakikolwiek wcześniejszy prezydent USA. Niebezpieczeństwo polega na tym, że Xi może wykorzystać tę słabość już w tym tygodniu. Na Tajwanie nie bez powodu panuje nerwowość” - kwituje „Der Spiegel”.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Der Spiegel
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj