Premier Bułgarii Bojko Borysow w czasie swojej wizyty w Berlinie usłyszał, że Berlin i Paryż pomogą Sofii wejść do systemu ERM-2, związanego z mechanizmem wzajemnej stabilizacji kursów walutowych, który jest swoistym przedsionkiem przed przyjęciem wspólnej waluty.

“Z naszego punktu widzenia Bułgaria powinna móc uczestniczyć we wszystkim tak szybko, jak to tylko możliwe” – powiedziała w środę Angela Merkel w czasie konferencji prasowej w Berlinie. Kanclerz dodała, że Unia Europejska musi stworzyć „perspektywę nadziei” dla regionu Bałkanów, gdzie wstępowanie do UE jest narzędziem łagodzenia odnawiających się napięć politycznych.

Bułgaria, która wstąpiła do Unii Europejskiej 10 lat temu, jest najbiedniejszym krajem Wspólnoty. Wejście do strefy euro stało się priorytetem Sofii, odkąd Bojko Borysow po raz trzeci został zaprzysiężony na premiera kraju. Wydaje się, że chęć przyjęcia wspólnej waluty może trafić na nadarzające się okno możliwości związane z dążeniem Francji i Niemiec do pogłębienia integracji, po serii szoków związanych z greckim kryzysem zadłużenia, napływem uchodźców oraz referendum ws. Brexitu. Obecnie pięć krajów byłego Bloku Wschodniego dysponuje wspólną walutą – Łotwa, Litwa, Estonia, Słowacja oraz Słowenia.

Bułgaria spełnia dziś kryterium zadłużenia oraz deficytu, aby wejść do korytarza walutowego ERM-2. Waluta kraju – lew – jest powiązana z kursem euro.

Rząd w Sofii planuje złożyć wniosek o wejście do systemu ERM-2 gdy będzie miał pewność, że jego starania nie zostaną odrzucone – zadeklarował tydzień temu bułgarski minister finansów Władisław Goranow. Bułgarskie elity obawiają się, że różnica pomiędzy Bułgarią a innymi krajami UE jest zbyt duża.

Reklama

„W obliczu negocjacji ws. Brexitu, europejscy liderzy mogą chcieć wysłać sygnał o otwartości i jedności ws. poszerzenia strefy euro” – komentuje Ciprian Dascalu, główny ekonomista banku ING w Bukareszcie.
Pozostawanie w korytarzu ERM-2 dłużej niż zwyczajowe 2 lata mogłoby pozwolić Bułgarii zmniejszyć różnice w zakresie konwergencji – uważa Dascalu.

Oprócz perspektywy dołączenia do strefy euro, Bułgaria uzyskała też polityczną deklarację ws. wejścia do strefy Schengen. Francuski prezydent uznał bowiem, że także i pod tym względem Sofia mogłaby liczyć na jego poparcie. Wcześniej włączenie Bułgarii do strefy Schengen zostało odsunięte ze względu na wysoki poziom korupcji oraz słabe sądownictwo. Kraj bowiem osiąga bardzo niskie pozycje w rankingach Transparency International.

>>> Czytaj też: Morawski: Trudno znaleźć silne argumenty ekonomiczne za wejściem Polski do strefy euro [FELIETON]