PiS szykuje zastrzyk gotówki dla NFZ-u. Gdzie popłyną środki w 2018 roku?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lipca 2017, 10:15
szpital, lekarze, pacjenci
szpital, lekarze, pacjenci/ShutterStock
Leczenie szpitalne, opieka długoterminowa oraz świadczenia rehabilitacyjne – w tych obszarach w przyszłym roku zastrzyk finansowy będzie największy.

DGP poznał projekt wydatków NFZ na 2018 r. Możliwe, że to jeden z ostatnich takich planów. Resort zdrowia pracuje bowiem nad likwidacją funduszu, chociaż Jarosław Kaczyński, prezes PiS, zapowiedział, że to projekt do realizacji na kolejną kadencję. Jeżeli jednak do tego dojdzie, to niewykluczone, że następne plany finansowe będą przygotowywane przez ministerstwo, a nie urzędników funduszu.

Przyszły rok, przynajmniej na papierze, zapowiada się zdecydowanie lepiej dla pacjentów niż obecny. Do kasy NFZ dzięki wyższej ściągalności składki zdrowotnej ma wpłynąć o ponad . To o 1,7 mld zł więcej niż zakładano na ten rok. Łącznie budżet funduszu będzie wynosił 77,5 mld zł.

Nominalnie najwięcej pieniędzy trafi do dwóch województw – mazowieckiego i śląskiego. Wzrost będzie najbardziej zauważalny w przypadku szpitali. Finansowanie w tym obszarze wzrośnie o prawie 15 proc.

Na dalszych miejscach, jeśli chodzi o tempo przyrostu nakładów, znajdą się opieka długoterminowa oraz rehabilitacja. O 5 proc. więcej środków będzie też na podstawową opiekę zdrowotną: finansowanie lekarzy rodzinnych przekroczy rekordowy poziom 10 mld zł.

Pogorszy się za to specjalistom – dostaną na leczenie znacząco, bo o 1,2 mld zł mniej. Eksperci tłumaczą, że to efekt sieci szpitali, która zacznie obowiązywać od 1 października tego roku. – Plan ministra zdrowia przewiduje, że część procedur ambulatoryjnych będzie się odbywała w ramach ryczałtu przekazywanego do szpitali, które będą mogły kierować pacjentów do poradni działających na ich terenie – tłumaczy Jakub Szulc, ekspert ds. zdrowia z EY. Dodaje, że sposób podziału środków na leczenie to przełożenie pomysłów resortu na sposób funkcjonowania całej służby zdrowia.

– Do tej pory co roku plan finansowy NFZ bazował raczej na zaniżonych wskaźnikach gospodarczych, niż było to w rzeczywistości. I co roku ściągalność składki była lepsza niż zakładana. Oby tym razem nie okazało się, że plany przegrają z realiami – komentuje Małgorzata Gałązka-Sobotka, wiceszefowa Rady NFZ.

Jeszcze w lipcu projektem planu finansowego NFZ na 2018 r. zajmą się Rada NFZ oraz posłowie.

>>> Polecamy: Wzrost w Polsce to nie tylko 500 plus. Gdy konsumpcja przyhamuje, ruszą inwestycje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj