UE: KE: kolejki na lotniskach to cena za bezpieczeństwo

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 sierpnia 2017, 15:36
Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za kolejki na lotniskach po zaostrzeniu kontroli pasażerów z państw spoza strefy Schengen; to kraje członkowskie prosiły o te regulacje - oświadczyła KE wskazując, że opóźnienia to cena za bezpieczeństwo.

"Rozumiemy, że są obawy dotyczące reguł unijnych prowadzących do dłuższego czasu oczekiwania, ale trzeba jasno powiedzieć, że chodzi o bezpieczeństwo naszych obywateli" - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Brytyjski dziennik "The Times" podał, że po wzmocnieniu na wiosnę tego roku kontroli granicznych pasażerowie z krajów spoza strefy Schengen przybywający na lotniska w popularnych miejscowościach turystycznych w Europie muszą liczyć się z wielogodzinnymi opóźnieniami na granicy.

Opóźnienia wynikają z zaostrzenia przepisów dotyczących ochrony granic zewnętrznych strefy Schengen po zamachach terrorystycznych w Paryżu i Brukseli. Oprócz kontroli dokumentu tożsamości informacje o każdym pasażerze są sprawdzane w najważniejszych bazach danych o osobach stanowiących potencjalne zagrożenie.

"Wszystkie kraje unijne chciały wprowadzenia obecnych zasad. Wystąpiły o to we wnioskach Rady Europejskiej z października 2015 roku. Gdy zaprezentowaliśmy regulacje wszystkie kraje członkowskie się na nie zgodziły" - podkreśliła rzeczniczka KE.

Jak dodała, celem reguł jest ochrona bezpieczeństwa obywateli państw UE. Przyznała, że więcej kontroli może prowadzić do większych opóźnień, ale jest "to cena, jaką płaci się za bezpieczeństwo".

"Nie możemy mieć z jednej strony wniosku państw członkowskich o więcej kontroli, by zwiększać bezpieczeństwo, i w tym samym czasie skarg na dłuższy czas oczekiwania" - zaznaczyła Andreewa.

Jak dodała, państwa członkowskie miały czas na przygotowanie się do wejścia w życie nowych reguł zaprezentowanych przez KE w grudniu 2015 roku. Przypomniała, że ich wdrożenie należy do państw UE, które muszą zapewnić odpowiednie zasoby, aby kontrole szły tak sprawnie, jak to możliwe.

Rzeczniczka wskazała, że kraje unijne mogą przeprowadzać wyrywkowe kontrole podczas przekraczania granicy na lotniskach do wygaśnięcia półrocznego okresu przejściowego, czyli do 7 września.

Thomas Reynaert, szef Airlines for Europe (A4E) reprezentującej m.in. linie lotnicze British Airways, Easyjet i Ryanair, poinformował, że organizacja napisała list do instytucji unijnych z apelem, by państwa członkowskie "podjęły wszelkie niezbędne kroki, by uniknąć takich utrudnień" dla pasażerów.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj