Bułgaria poprosi UE o 900 mln euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 stycznia 2009, 15:51
Bułgaria zamierza poprosić w poniedziałek UE o pomoc w wysokości 900 milionów euro na inwestycje zmniejszające jej całkowitą zależność od rosyjskiego gazu.

Minister gospodarki i energetyki Petyr Dimitrow wyjaśnił na konferencji prasowej, że priorytetem jest przyłączenie bułgarskiej sieci gazowej do sieci greckiej i rumuńskiej. Władze bułgarskie w obawie przed powtórzeniem się kryzysu zaproponowały budowę odgałęzienia gazociągu Turcja-Grecja-Włochy. Nitka z greckiego portu Komotini do Płowdiwu miałaby długość 70 km i budowę można byłoby zrealizować względnie szybko.

Brakujący odcinek łączący gazociąg z Grecją miałby kosztować 125 milionów euro, a skromniejszy odcinek z Rumunią oszacowano na 30 milionów euro. Bułgaria chce poza tym zwiększyć zdolność składowania gazu w magazynie we wsi Cziren koło Wracy na północnym-zachodzie kraju za sumę 250 milionów euro.

Sofia myśli też o dotacjach dla terminalu gazu skroplonego za 500 milionów euro. Wszystkie te inwestycje stanowią "sumę niezwykle ważną, niemożliwą do sfinansowania przez samą Bułgarię" - przyznał szef resortu gospodarki i energetyki.

W poniedziałek ma odbyć się nadzwyczajne spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za sprawy energetyczne, poświęcone rosyjsko-ukraińskiemu konfliktowi gazowemu. Rano Dimitrow spotkał się z unijnym komisarzem ds. energii Andrisem Piebalgsem.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj