Płynność sektora bankowego będzie się zmniejszała

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 stycznia 2009, 16:40
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich: bankom należy pomóc, by mogły z kolei udzielić pomocy firmom i klientom indywidualnym./DGP
Płynność sektora bankowego w tym roku będzie się zmniejszała i aby ten trend zahamować, trzeba zachęcić banki do udzielania większej ilości kredytów, a Polaków - do oszczędzania - uważają eksperci zajmujący się systemem bankowym.

Podczas poniedziałkowej debaty organizowanej przez dziennik "Rzeczpospolita" i firmę Ernst&Young wiceprezes NBP Witold Koziński zapowiedział, że "NBP ma zamiar zwiększać intensywność operacji, (...) które zaopatrują rynek bankowy w dodatkową płynność".

Przypomniał, że Narodowy Bank Polski pod koniec stycznia wykupi przedterminowo obligacje wyemitowane przez NBP. "To jest kwota łącznie z odsetkami ok. 8,2 mld zł. Sądzę, że te banki, które są w głównej mierze beneficjentami tego przedwczesnego wykupu, zechcą się podzielić tą płynnością (z innymi bankami - PAP), bądź też przeznaczyć ją na dodatkowe kredyty" - powiedział Koziński.

Biorący udział w konferencji prezes Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki zaznaczył, że rząd nie powinien decydować o tym, o ile powinna być zwiększona akcja kredytowa banków. "Zastanówmy się, skąd wziąć pieniądze, a nie delektować się, że ktoś wpadnie na pomysł (...) wydania zarządzenia, że akcję kredytową banki mają zwiększyć o 7 proc. albo nawet 30 proc." - powiedział.

Zaznaczył, że największym problemem polskiego systemu bankowego w dobie kryzysu finansowego jest to, jak zachęcić banki do bardziej aktywnego prowadzenia działalności kredytowej. Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz uważa, że bankom należy pomóc, by mogły z kolei udzielić pomocy firmom i klientom indywidualnym. Dodał, że sytuacja polskiego systemu bankowego nie wymaga interwencji w postaci rekapitalizacji. Jego zdaniem, w Polsce należy "budować skłonność do oszczędzania".

"W Polsce potrzebujemy rozmowy, by wesprzeć banki w pozyskiwaniu oszczędności na rynku krajowym od klientów indywidualnych i od klientów hurtowych oraz oszczędności na rynkach międzynarodowych" - powiedział Pietraszkiewicz. Dodał, że powinno się oprzeć programy antykryzysowe na wykorzystywaniu środków unijnych.

Były minister finansów Mirosław Gronicki podkreślił, że Polska posiada niekorzystną strukturę aktywów i pasywów sektora bankowego. Wyjaśnił, że w listopadzie 2007 r. depozyty sektora bankowego wynosiły 474 mld zł, a należności z tytułu kredytów 560 mld zł. "W ubiegłym roku ta nierównowaga pogłębiła się jeszcze bardziej" - powiedział.

Zaznaczył, że akcja kredytowa była finansowana przez napływ finansowania zewnętrznego z zagranicy. "To jest największy problem polskiego systemu bankowego. Jesteśmy skazani na to, że albo będziemy finansowali akcję kredytową poprzez zwiększenie depozytów, albo poprzez napływ pieniędzy zagranicznych" - wyjaśnił.

Dodał, że w przyszłości trudno będzie pozyskać fundusze z zagranicy, a banki nie będą utrzymywały oprocentowania depozytów na obecnym poziomie. "Z tego też możemy raczej sądzić, że przyrost depozytów zahamuje" - powiedział.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: bankikredyty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj