Kryzys - zaczęło się

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 stycznia 2009, 07:52
Kryzys jest już w Polsce. Bezrobocie rośnie najszybciej od czterech lat. Nie widać szans, by pracodawcy dogadali się ze związkowcami, jak chronić miejsca pracy. A tę straciło w grudniu aż o 76 tys. osób. - wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

W urzędach pracy od nowego roku tłumy. W częstochowskim PUP w pierwszych dniach stycznia codziennie rejestruje się 170-200 osób, kilka razy więcej niż wcześniej. Kolejki ustawiają się o 3 nad ranem, uruchomiono dodatkowe stanowiska i drugą zmianę. Podobnie jest w całej Polsce.

Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH, ocenia, że na koniec 2010 r. bez pracy może być nawet 2,2 mln rodaków. O 700 tys. więcej niż obecnie.

Firmy zwalniają ludzi, bo spowolnienie gospodarki świata zaczyna i nam dawać w kość. Kryzys odczuwają kolejne branże: po lotniczej, motoryzacyjnej i budowlanej nadchodzą złe czasy dla tekstylnej i sprzętu AGD.

Więcej w „Gazecie Wyborczej”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj