Forsal logo

Problemy na rosyjskich stacjach paliw. Gigant wprowadza limity dla kierowców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 16:01
Problemy na rosyjskich stacjach paliw. Gigant wprowadza limity dla kierowców
Problemy na rosyjskich stacjach paliw. Gigant wprowadza limity dla kierowców/ShutterStock
Jeden z największych rosyjskich koncernów naftowo-gazowych Tatnieft wprowadził we wtorek ograniczenia w sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji. Decyzja zapadła w obliczu trwającej fali ukraińskich ataków na rosyjski przemysł energetyczny.

Reglamentacja paliwa w Rosji

„W chwili obecnej w całej sieci stacji paliw Tatnieftu obowiązują ograniczenia” – przekazała infolinia firmy, cytowana przez agencję Interfax. Płatności za tankowanie pojazdów są obecnie przyjmowane wyłącznie w gotówce — dodano w komunikacie.

Według rosyjskich mediów na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego.

Inne sieci już wcześniej wprowadziły limity

Mający siedzibę w Tatarstanie Tatnieft specjalizuje się w poszukiwaniu, wydobyciu i rafinacji ropy naftowej oraz produkcji petrochemicznej. Po wtorkowej decyzji koncern dołączył do grona innych gigantów energetycznych w Rosji, takich jak Łukoil, Gazprom czy Rosnieft, które już wcześniej wprowadziły limity w sprzedaży.

Na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić jedynie 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Wówczas koncern tłumaczył, że zmiany „są związane z obecną sytuacją na rynku”. Z kolei stacje Gazpromu sprzedawały w tym samym okresie po „100–150 litrów” oleju napędowego na auto w obwodzie moskiewskim.

Drastyczne ograniczenia sprzedaży paliw obowiązują już w kilkunastu regionach Rosji, w tym na anektowanym Krymie oraz w okupowanych przez Kreml częściach obwodów donieckiego i ługańskiego w Ukrainie.

Najtrudniejsza sytuacja na Krymie

W poniedziałek dziennik „Kommiersant” informował, że najtrudniejsza sytuacja panuje na Krymie. Gazeta dodała, że w ponad półmilionowym Sewastopolu od 13 czerwca paliwo można kupić już tylko na dziewięciu stacjach.

Ukraińskie ataki na zakłady petrochemiczne

Problemy z dostępem do paliw w Rosji nasiliły się kilka miesięcy po wznowieniu przez Ukrainę uderzeń w tamtejsze zakłady petrochemiczne. Od Uralu aż po obwód leningradzki drony ukraińskie atakują obiekty energetyczne. Celem tych nalotów – jak deklarują ukraińskie władze – jest doprowadzenie do paraliżu gospodarczego i logistycznego Rosji.

Uderzenia te nie tylko stwarzają poważne trudności dla cywilów, ale także zaburzają dostawy paliw dla rosyjskich wojsk na froncie w Ukrainie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj