Rosjanie wpłynęli na wybory w USA? Microsoft bada reklamy przedwyborcze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 października 2017, 08:46
internet, hakerzy, bezpieczeństwo
internet, bezpieczeństwo/ShutterStock
Microsoft ogłosił, że sprawdza, czy Rosjanie kupowali reklamy związane z zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi w USA w wyszukiwarce Bing lub w innych produktach lub platformach należących do tego koncernu.

Rzeczniczka w wydanym oświadczeniu podkreśliła, że na razie nie może udzielić żadnych innych informacji na ten temat.

Wcześniej w poniedziałek dziennik "Washington Post" podał, że rywal Microsoftu, Google, odkrył, iż rosyjscy agenci wydali kilkadziesiąt tysięcy dolarów na reklamy mające wesprzeć wpłynąć na wynik amerykańskich wyborów. Zmanipulowane treści były wyświetlane m.in. na YouTube, Gmail i w wyszukiwarce Google. Wewnętrzne postępowanie wyjaśniające prowadzone przez Google wciąż trwa.

Kongres USA prowadzi liczne śledztwa związane z rosyjskim oddziaływaniem na ubiegłoroczne wybory prezydenckie. Jak podaje Reuters, przedstawiciele Google'a, Twittera i Facebooka mają zeznawać w tej sprawie w publicznym przesłuchaniu komisji amerykańskiego Senatu i Izby Reprezentantów zapowiedzianym na 1 listopada.

>>> Czytaj też: Rosyjscy hakerzy skradli plany amerykańskiej cyberobrony

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj