Rektor WUM proponuje dalsze mediacje między rządem a protestującymi lekarzami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2017, 16:20
Rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś zwrócił się w środę do premier Beaty Szydło i przedstawicieli Porozumienia Rezydentów OZZL z propozycją kontynuacji mediacji - poinformowało PAP biuro prasowe uczelni. Wcześniejsze mediacje z przedstawicielem WUM zakończyły się bez porozumienia.

"Profesor Wielgoś podkreślił, że wierzy, że porozumienie satysfakcjonujące wszystkie strony nadal może być osiągnięte w stosunkowo krótkim czasie na drodze dialogu. Potrzeba jednak powrotu do rozmów na neutralnym gruncie, prowadzonych w dobrej atmosferze wzajemnego szacunku i zaufania z udziałem bezstronnego i neutralnego mediatora" - czytamy w komunikacie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Wielgoś już w pierwszych dniach protestu zaproponował mediacje obu stronom sporu. Zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i rezydenci zgodzili się na rozmowy. Zakończyły się one 9 października bez porozumienia. W środę rektor zaproponował rozważenie możliwości kontynuacji mediacji pomiędzy stroną rządową a lekarzami i przedstawicielami innymi zawodów medycznych skupionymi w Porozumieniu Rezydentów OZZL i Porozumieniu Zawodów Medycznych, którzy prowadzą protest na terenie Dziecięcego Szpitala Klinicznego WUM.

"Dotychczasowe doświadczenia z rozmów mediacyjnych pokazały, iż cele, jakimi są wzrost nakładów na ochronę zdrowia oraz poprawa warunków płacowych rezydentów i innych grup zawodów medycznych są zbieżne dla wszystkich stron sporu" - oceniono w komunikacie WUM.

Rektor zaproponował, by rozmowy toczyły się na WUM i były kontynuowane przez Ombudsmana – Rzecznika Akademickiego WUM. "Ze względu na fakt, że WUM nie jest stroną sporu, zaś protest odbywa się na jego terenie, dotyczy środowiska medycznego i zmian o charakterze systemowym, WUM wydaje się najlepszym miejscem do prowadzenia dalszych rozmów pojednawczych pomiędzy stronami" - wskazano w komunikacie.

Protestujący domagają się wzrostu nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w trzy lata. Chcą też, by lekarz rezydent zarabiał 1,05 średniej krajowej, a przepisy regulujące minimalne wynagrodzenia innych pracowników medycznych były renegocjowane.

Minister zdrowia wielokrotnie zapewniał, że jest gotów na dalsze rozmowy z protestującymi. W resorcie trwają prace na ustawą gwarantującą wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB. We wtorek minister Radziwiłł poinformował, że ustawa w tym zakresie jest już przygotowana i prawdopodobnie w tym tygodniu będzie przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów.

MZ zwraca też uwagę, że zgodnie z przyjętą już ustawą wynagrodzenia pracowników służby zdrowia będą stale wzrastać. Resort zaproponował też, by rezydenci odbywający szkolenie w deficytowych dziedzinach medycyny otrzymywali tzw. dodatek motywacyjny w wysokości 1200 zł brutto.(PAP)

autor: Olga Zakolska

edytor: Anna Małecka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj