Rosyjski gaz skroplony trafi w styczniu do USA. "Dostawa jest sprzeczna ze strategią rozwoju"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 stycznia 2018, 09:54
tankowiec LNG
tankowiec LNG/ShutterStock
Rosyjski gaz skroplony z projektu Jamał LNG trafi w styczniu do Bostonu; transakcja jest efektem skoku cen gazu na wschodnim wybrzeżu USA - podał we wtorek dziennik "Kommiersant". Zdaniem gazety zakup LNG z Rosji przez USA nie stanie się jednak tendencją.

Dziennik relacjonuje, powołując się na źródła w branży handlu gazem, że pochodzący z surowiec transportowany jest przez tankowiec Gaselys należący to francuskiego koncernu Engie. Gaz skroplony trafi z brytyjskiego terminalu w Isle of Grain w południowej Anglii do leżącego niedaleko Bostonu . Gaselys powinien przybyć do Bostonu 22 stycznia.

Według "Kommiersanta" ładunek Gaselys to surowiec pochodzący z zakładów gazu skroplonego na Jamale (), uruchomionych na początku grudnia 2017 roku przez rosyjski koncern Novatek. Gaz ten w momencie załadunku w Rosji był własnością malezyjskiego koncernu Petronas, a potem - jak przypuszcza gazeta - mógł być kilkakrotnie odsprzedany. Ostatecznym nabywcą stała się Engie, która ma zarezerwowane moce regazyfikacyjne terminalu Everett w wymiarze 6,9 mld metrów sześciennych rocznie.

Gaz transportowany przez Gaselys jest pierwszą od 2014 roku partią surowca z importu, jaka trafi do terminalu Everett. "Kommiersant" podkreśla, że dostawa "jest całkowicie sprzeczna ze strategią rozwoju rynku amerykańskiego, zgodnie z którą USA przekształcają się w wielkiego eksportera LNG".

"Obecną sytuację uzasadnia się ekstremalnymi warunkami pogodowymi na wschodnim wybrzeżu" USA i raptownym skokiem cen gazu - wyjaśnia gazeta. Jak dodaje, wysokie ceny mogą utrzymać się jeszcze przez pewien czas.

Zdaniem Jamesa Hendersona z Instytutu Studiów nad Energetyką w Oksfordzie dostawa rosyjskiego gazu z półwyspu Jamał do USA nie przerodzi się w tendencję, lecz jedynie świadczy o rosnącej globalizacji rynku gazowego. "Sens LNG polega na tym, że kierowany jest tam, gdzie jest popyt" - zauważył Henderson w rozmowie z rosyjskim dziennikiem.

>>> Czytaj też: Import prądu najwyższy od 30 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj