Premier Włoch do niemieckiej SPD: Siły postępowe winny mieć wpływ na przyszłość UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2018, 13:36
Europa
Europa/ShutterStock
Premier Włoch Paolo Gentiloni w przesłaniu na kongres niemieckiej SPD napisał, że siły postępowe powinny mieć wpływ na przyszłość Unii Europejskiej. Jego zdaniem Włochy i Niemcy muszą nalegać na reformy w UE.

W tekście, rozpowszechnionym w sobotę przez włoskie media, szef rządu wyraził opinię, że "nowe szanse" w Europie stwarza prezydentura Emmanuela Macrona we Francji.

"Dla sił postępowych nadszedł moment, by wpłynęły na los dzisiejszej Europy. Wkład sił socjalistycznych i demokratycznych jest niezbędny" - dodał Gentiloni. Zwrócił się w ten sposób do uczestników kongresu, od którego wyniku zależy, czy w Niemczech powstanie wielka koalicja rządowa.

Włoski premier podkreślił, że z nadzieją patrzy na podjęte przez niemiecką socjaldemokrację próby "stworzenia programu pod znakiem europejskich reform" w czasie rozmów na temat powołania rządu w Berlinie. "Po latach kryzysu otworzyła się nowa faza nadziei dla Unii Europejskiej. Mamy niezbędne zasoby, by uniknąć upadku kontynentu oraz promować zrównoważony i sprawiedliwy rozwój" - zauważył premier Włoch, wywodzący się z centrolewicowej Partii Demokratycznej.

Zaznaczył następnie, że "europejski model opieki socjalnej, społeczeństwa otwartego i wolności może być punktem odniesienia w świecie, otoczonym przez to, co nieznane i nieprzewidywalne".

Wyraził przekonanie, że w minionej dekadzie obywatele musieli ponieść wiele wyrzeczeń. Ale to nie oni ponoszą odpowiedzialność za próżnię w systemie zarządzania i ochrony, z jaką UE musiała się zmierzyć w związku z globalnym kryzysem, który – jak stwierdził Gentiloni - "zrodził się z dala od naszych państw i był podsycany przez wypaczony model rozwoju".

"Za kryzysy płacą głównie najsłabsi w społeczeństwie. Kiedy myślę o niezrealizowaniu europejskiej polityki w sprawie migracji, nie myślę o dokumentach, jakie wymieniamy między stolicami, ale o kobietach i dzieciach, wyruszających w drogę z desperacji" - wskazał premier Włoch.

"Wiem, że kraje, jak Włochy i Niemcy, mogą udzielić odpowiedzi", na przykład na "niezadowolenie i krytykę ze strony obywateli" - oświadczył Gentiloni. I dodał, że oba te kraje muszą również nalegać na reformy w UE jako państwa przywiązane do europejskich idei.

Wśród wyzwań dla Unii szef włoskiego rządu wymienił konieczność reakcji na "powszechne żądanie wspólnej polityki zdolnej odpowiedzieć na wielkie kwestie naszych czasów", w tym bezpieczeństwa i walki z terroryzmem oraz "uporządkowanego zarządzania migracją".

>>> Czytaj też: Bernard Guetta: Donald Trump i Władimir Putin jednoczą Europę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj