„W ponownie otwartej debacie o idei Grupy Bojowej Unii Europejskiej apelujemy o utrzymanie współpracy V4 i o znalezienie wspólnej płaszczyzny w otwartych kwestiach. Należy przywiązywać szczególną wagę do skoordynowanego zaopatrzenia w sferze obronności oraz umocnienia współpracy przemysłu zbrojeniowego w procesie rozwijania planowania obronnego i współpracy” – napisano we wspólnej deklaracji.

Reklama

„Ta deklaracja o współpracy przemysłów zbrojeniowych jest istotna, ponieważ w tej chwili na świecie już od lat trwa konsolidacja przemysłu zbrojeniowego, Europa Zachodnia już to skończyła kilkanaście lat temu, a my jesteśmy właściwie na początku tej drogi. W Polsce dopiero w 2014 r. nastąpiło połączenie wszystkich przedsiębiorstw zbrojeniowych w jedną grupę kapitałową, a widać, że nasi sojusznicy myślą nad tym, żeby w ogóle pomyśleć o wspólnych projektach Grupy Wyszehradzkiej, które by zapewniły dostawy dla naszych sił zbrojnych, a jednocześnie wzmocniłyby potencjał przemysłowy państw” – powiedział w rozmowie z PAP szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach.

Nawiązując do dwóch dotyczących obronności mechanizmów wprowadzonych ostatnio przez Unię Europejską - stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności (PESCO) oraz Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF), który ma umożliwić współfinansowanie z budżetu UE rozwoju nowych technologii obronnych - Jach ocenił, że „jest to dobra sytuacja, żeby również pomyśleć wspólnie o wspólnym pozyskiwaniu funduszy unijnych przeznaczonych na rozwój przemysłu, na rozwój nowych technologii, na badania nad przyszłymi zagrożeniami”. „Tu myślę, że jest temat do współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami zbrojeniowymi” - ocenił.

Jak powiedział, Czesi tradycyjnie produkują doskonałą broń strzelecką, artylerię i wozy bojowe, Słowacy również myślą o bojowych wozach piechoty. Polska zaś ma na najwyższym poziomie „radiolokację, czyli radary, produkujemy doskonałą artylerię dalekiego zasięgu, modernizujemy czołgi, produkujemy broń strzelecką i amunicję najróżniejszego rodzaju, rakiety przeciwlotnicze, również mamy stocznie, które produkują okręty wojenne”. Węgry natomiast są zdecydowane odbudowywać swój przemysł zbrojeniowy - wskazał.

Według niego sukcesem byłoby, gdyby państwa V4 składały wspólne oferty dla sił zbrojnych z krajów Grupy Wyszehradzkiej.

Przemawiając na wspólnej konferencji prasowej szefów komisji V4, Jach wyraził też przekonanie, że czwartkowe spotkanie pokazuje, iż „wszystkie nasze cztery państwa rozumieją w podobny sposób problem bezpieczeństwa Europy, w tym szczególnie zagrożeń bezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą niekontrolowana imigracja z Bliskiego Wschodu i Afryki”. Podziękował też parlamentowi węgierskiemu za przyjętą we wtorek rezolucję „o poparciu Polski wobec presji Brukseli”.

W obradach przedstawicieli komisji Grupy Wyszehradzkiej za zamkniętymi drzwiami uczestniczył też m.in. doradca premiera Węgier Viktora Orbana ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Gyoergy Bakondi.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)