O projekcie "Mama Plus" – świadczeniach emerytalnych dla niepracujących matek, które mają co najmniej czworo dzieci, mówił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami Trzcianki.

Marczuk odnosząc się do pomysłu w radiu RDC ocenił, że w systemie emerytalnym "do tej pory panuje gigantyczna niesprawiedliwość" względem matek, które zdecydowały się mieć wiele dzieci, choć - jak zaznaczył - "dla systemu emerytalnego nikt nie zrobił więcej niż taka mama".

Tym samym, jak mówił, matka, która urodziła i wychowała co najmniej czworo dzieci, ma gwarancję otrzymania minimalnej emerytury. "I to nie jest bonus w postaci 1 tys. zł, bo tyle wynosi minimalna emerytura, tylko to jest dopłata. Czyli w ekstremalnym przypadku, jeżeli w ogóle (matka) nie pracowała, to dostanie te 1 tys. zł emerytury. Jeżeli wychodzi jej w ZUS świadczenie w wysokości np. 900 zł, to otrzymuje wtedy 100 zł dopłaty. Intuicyjnie czujemy, że jest to bardzo sprawiedliwościowe" - powiedział Marczuk.

Reklama

Pytany o to, dlaczego ojcowie nie otrzymają podobnych emerytur, Marczuk odpowiedział: "Uznajemy, że (...) mężczyźni są zwykle aktywniejsi zawodowo niż kobiety".

"Oczywiście nie jest to standardem, ale statystycznie tata bardziej się poświęca pracy, a mama w tym momencie zajmuje się bardziej dziećmi i domem i - co ważne - pracuje w domu" - dodał.

Dopytywany o to, od kiedy pomysł mógłby wejść w życie, wiceminister zaznaczył, że jest to kwestia przygotowania projektu, ale "wydaje się, że to jest w perspektywie bardziej roku, niż w perspektywie kilku lat". Podkreślił również, że "co do zasady ma to dotyczyć wszystkich przypadków też wstecz".

>>> Czytaj też: Szumowski zapowiada więcej darmowych leków dla emerytów