Buzek: Energetyka odnawialna to konieczność – nie jesteśmy w stanie produkować wystarczająco dużo węgla

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 maja 2018, 10:54
Jerzy Buzek
Jerzy Buzek/Dziennik Gazeta Prawna
Będziemy produkować coraz mniej węgla. Nie dlatego, że nie chcemy, ale dlatego, że jego pokłady się kończą, jest coraz więcej kamienia, węgiel jest niskiej jakości – mówi były premier Jerzy Buzek w rozmowie z Karoliną Bacą-Pogorzelską podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Minister energetyki Krzysztof Tchórzewski podczas wystąpienia na Europejskim Kongresie Gospodarczym zapowiedział, że udział węgla w polskiej energetyce nie będzie spadał pod względem ilościowym, ale procentowo już tak. Zużycie energii ogółem będzie bowiem rosło.

- Zużycie energii elektrycznej na jednego mieszkańca w Polsce od wielu lat jest niższe niż w sąsiednich krajach – podkreślił były premier Jerzy Buzek. – W Czechach jest ono o kilkadziesiąt procent wyższe, w Danii jest niemal dwukrotnie wyższe. Ilość zużywanej energii elektrycznej na jednego mieszkańca, tak się uważa w świecie, jest określeniem pozycji cywilizacyjnej kraju – dodał.

Jeśli chcemy rosnąć, to energia elektryczna zużywana przez każdego z nas będzie więc również rosła. Według Jerzego Buzka utrzymanie bądź wzrost poziomu zużycia energii w Polsce prowokuje więc pytania o to, czy możemy produkować więcej energii z węgla. Odpowiedź jest przecząca. – Dzisiaj zaczynamy importować węgiel z Rosji. Jeśli chcemy utrzymać zużycie węgla, to czy to będzie nasz, śląski węgiel? Czy my bronimy śląskiego albo lubelskiego węgla? Czy też może bronimy węgla importowanego? – zastanawiał się były premier.

W ubiegłym roku ponad 13 milionów ton węgla przyjechało do Polski.

- Obawiam się, że raczej będziemy produkować węgla coraz mniej. Nie dlatego, że nie chcemy, ale dlatego, że jego pokłady się kończą, jest coraz więcej kamienia, węgiel jest niskiej jakości. Geologii ani wyzwań gospodarczych nie przeskoczymy – stwierdził, dodając, że wydobycie węgla odbywa się na coraz większych głębokościach, a więc jest coraz bardziej niebezpieczne.

– Właśnie dlatego powinniśmy z otwartością przyjmować również propozycje Unii Europejskiej. Jeśli chcemy zwiększać zużycie energii elektrycznej, to propozycje intensywnego rozwoju energetyki odnawialnej są absolutnie na miejscu, zwłaszcza na polskiej wsi. Nie powinniśmy podkopywać nadziei, które ma na przykład energetyka wiatrowa – dodał.

- Jasne określenie, że węgla ciągle będziemy potrzebowali bardzo dużo, jest oczywiste, ale musimy też powiedzieć, ile jesteśmy go w stanie wydobyć – węgla dobrej jakości, wydobywanego w sposób ekonomicznie opłacalny – podkreślił były premier.

>>> Czytaj też: Atom? Wiatraki? Prawdziwe pytanie o energetykę leży gdzie indziej. I dotyczy węgla brunatnego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj