Wspólne pozwy dla poszkodowanych przez opcje?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2009, 19:24
Adam Szejnfeld
Adam Szejnfeld/DGP
Rząd nie ustaje w pomysłach, jak pomóc firmom mającym problemy z powodu opcji walutowych. Jak poinformował wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, dobiegają końca prace nad rządowym projektem ustawy umożliwiającej przedsiębiorcom poszkodowanym przez opcje wspólne występowanie do sądu z roszczeniami przeciw bankom. Jest jednak haczyk - wspólnie będą mogli wystąpić tylko biznesmeni znajdujący się w podobnej sytuacji.

Ten proponowany przez rząd zapis będzie bardzo istotny, ponieważ w praktyce zawierane przez przedsiębiorstwa umowy dotyczące opcji często bardzo się od siebie różniły.

Szejnfeld podkreślił, że przyszła ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym umożliwi wspólne wystąpienie do sądu grupie liczącej co najmniej 10 firm. Ich sytuacja prawna związana z umowami z bankami na opcje musi być podobna.

Szejnfeld zachęcał jednak do polubownego załatwiania sporów. Powiedział, że instytucje rządowe zapewnią doradztwo zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla banków. Chodzi o to, żeby wszyscy, których dotyczy ten problem, byli jednakowo traktowani.

"Będziemy chcieli również bezpośrednio angażować się w spory, w których osiągnięcie porozumienia może okazać się szczególnie trudne" - podkreślił Szejnfeld.

Także prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz zadeklarował, że banki gotowe są do polubownego załatwiania sporów. Według niego zawarcie porozumienia z bankiem umożliwi np. rozłożenie spłaty zobowiązań na długi okres.

"Chodzi o to, żeby stworzyć firmom szansę na dalsze działania i uchronić w ten sposób miejsca pracy" - powiedział Pietraszkiewicz.

Podkreślił, że zainteresowane firmy i banki mogą również wybrać arbitrów, do których mają zaufanie. Arbitrzy będą mogli rozstrzygnąć spór między firmom i bankiem w postępowaniu polubownym.

W okresie, gdy złoty umacniał się, przedsiębiorcy sprzedający swoje usługi bądź towary za waluty obce, w obawie przed stratami, zawierali z bankami umowy o tzw. opcje walutowe. Nie zawsze jednak umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Część spółek zawierało umowy określane jako spekulacyjne, które ostatecznie przyniosły im poważne straty. W efekcie firmy te muszą obecnie zapłacić bankom znaczne kwoty.

We wtorek własny projekt ustawy dotyczący opcji walutowych złożyło w Sejmie PiS. Ma on ułatwić przedsiębiorcom borykającym się z tym problemem dochodzenie swoich racji w sądzie.

W radiu TOK FM po południu Szejnfeld przekonywał, że najskuteczniejszym sposobem na rozwiązanie problemów związanych z opcjami walutowymi są bezpośrednie porozumienia między bankami i firmami.

"Chcemy doprowadzić do faktycznych rozmów i negocjacji między stronami" - podkreślił wiceminister.

Zaproponował, żeby w przypadkach, w których nie uda się osiągnąć porozumienia w bezpośrednich rozmowach, skorzystać z mediacji.

"W najbliższych dniach będziemy rozmawiać o tym, kto miałby być mediatorem między stronami" - dodał Szejnfeld. Podkreślił, że podstawą funkcjonowania mediacji powinna być zgoda trzech stron: rządu, banków i przedsiębiorstw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj