Rosyjski MSZ: Deklaracja Krymska to nic nowego, a Krym nadal jest częścią Rosji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 lipca 2018, 16:55
Przedstawiciel MSZ Rosji Artiom Kożyn powiedział w czwartek, że w ogłoszonej przez Departament Stanu USA Deklaracji Krymskiej "nie ma niczego nowego". Powtórzył też stanowisko władz w Moskwie, według których anektowany w 2014 roku półwysep jest częścią Rosji.

Komentując deklarację na cotygodniowej konferencji prasowej, przedstawiciel MSZ Rosji zarzucił politykom amerykańskim, że "aktywnie wsparli przewrót państwowy w Kijowie". Jako przewrót władze Rosji określają wydarzenia w stolicy Ukrainy na przełomie 2013 i 2014 roku, które doprowadziły do odsunięcia od władzy, na fali masowych protestów, ówczesnego prezydenta tego kraju Wiktora Janukowycza.

Kożyn, który jest zastępcą rzeczniczki MSZ Rosji Marii Zacharowej, zarzucił także przedstawicielom USA, że "cynicznie odmawiają mieszkańcom Krymu prawa do samookreślenia". Oświadczył, że prawo to "mieszkańcy półwyspu zrealizowali w otwartym referendum w 2014 roku".

Przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa powiedział, że "Krym jest częścią Federacji Rosyjskiej". Zapewnił, że "coraz więcej zwykłych Amerykanów" przyjeżdża na półwysep, by "odpoczywać i pracować".

Referendum w sprawie przynależności Krymu, w którym większość mieszkańców opowiedziała się za przyłączeniem do Rosji, odbyło się w marcu 2014 roku. Kraje zachodnie i Ukraina uznają plebiscyt, przeprowadzony pospiesznie i w obecności sił zbrojnych, za niezgodny z prawem międzynarodowym.

Moskwa długo zaprzeczała, że jej żołnierze uczestniczyli w inkorporacji półwyspu. Jednak w 2015 roku w filmie dokumentalnym "Krym. Droga do ojczyzny" prezydent Władimir Putin przyznał, że nakazał podjęcie przygotowań do przyłączenia Krymu kilka godzin po odsunięciu w Kijowie od władzy Janukowycza, a więc jeszcze przed krymskim referendum.

Departament Stanu USA opublikował w środę Deklarację Krymską, w której oświadczył, że USA nigdy nie uznają zaanektowania przez Rosję Krymu i będą dalej nalegać na przywrócenie integralności terytorialnej Ukrainy.

>>> Czytaj też: Reporterzy bez Granic: Nękanie dziennikarzy w internecie rozprzestrzenia się na skalę światową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj