W wyroku TSUE stwierdził, że podczas gdy prawo do prywatności ludzi musi być przestrzegane, uzasadnione jest, aby nawet w przypadku drobnych przestępstw organy ścigania miały możliwości uzyskania dostępu do podstawowych informacji, takich jak adres i numer telefonu, które przechowywane są przez operatorów telefonii komórkowej.

Trybunał uznał, że dostęp do tych danych "nie może zostać uznany za +poważną+ ingerencję w prawa podstawowe osób, o których dane chodzi, ponieważ dane te nie pozwalają na wyciągnięcie konkretnych wniosków dotyczących ich życia prywatnego".

TSUE stwierdził, że dostęp do takich danych może być uzasadniony "celem polegającym na zapobieganiu, dochodzeniu, wykrywaniu i ściganiu ogółu +przestępstw kryminalnych+, bez konieczności zakwalifikowania tych przestępstw jako +poważnych+".

Sprawa dotyczyła obywatela Hiszpanii, który złożył skargę po tym, gdy został okradziony z portfela i telefonu komórkowego, a hiszpańska policja poprosiła o dane osobowe z rejestrów firm telekomunikacyjnych przechowywanych na telefonie i karcie SIM.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)