nie cieszy, gdy obciąża ją spory dług. W takiej sytuacji rozsądniej bywa spadek odrzucić, a jeśli już został przyjęty – często jedynym wyjściem jest ją sprzedać i pozbyć się ciężaru. Dziś jednak spłata długów spadkowych nie zmniejsza podstawy opodatkowania PIT (pisaliśmy o tym w artykule „Spłacone długi po zmarłym nie pozwalają zmniejszyć podatku dochodowego”, DGP nr 99/2018).
Po pierwszym czytaniu w Sejmie jest projekt, który to zmienia. Pozwala uznać takie (druk nr 2854). Ucieszy to spadkobierców, którzy będą sprzedawać odziedziczony dom lub mieszkanie przed upływem 5 lat (po tym czasie w ogóle nie ma podatkowego przychodu ze zbycia).
Co istotne, ten sam projekt zakłada, że okres ten będzie liczony od końca roku kalendarzowego, w którym nieruchomość nabył spadkodawca, a nie jak dziś – spadkobierca. Dzięki temu wielu spadkobierców uniknie zapłaty PIT.
Fiskus upomni się jednak o daninę, gdy spadkodawca umrze krótko po zakupie lub wybudowaniu nieruchomości, a spadkobierca zaraz potem ją sprzeda (nie będzie czekał 5 lat).
Obie zmiany mają mieć zastosowanie do dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2019 r. Warto więc się wstrzymać ze sprzedażą do przyszłego roku, aby móc z nich skorzystać.
Nie tylko Polska ma zbyt mało komunalnych „M”?
Dziś przy sprzedaży nieruchomości spadkobierca może zaliczyć tylko udokumentowane nakłady zwiększające jej wartość oraz zapłacony podatek od spadków i darowizn. – W efekcie, po spłacie długów spadkowych, musi jeszcze uregulować podatek dochodowy z własnej kieszeni – wskazuje Konrad Filip Turzyński, doradca podatkowy, partner w KNDP.
To ma się zmienić. Katalog kosztów ma się poszerzyć m.in. o przypadające na podatnika ciężary spadkowe. Ich katalog będzie zamknięty i obejmie:
- długi spadkowe,
- zaspokojone roszczenia o zachowek, oraz
- wykonane zapisy zwykłe i polecenia.
Przykład
– Wyobraźmy sobie, że podatnik odziedziczył w testamencie dom jednorodzinny po swoim ojcu, dla uproszczenia wart 100 tys. zł – mówi Konrad Filip Turzyński. Nieruchomość ta była obciążona kredytem, a pozostały do spłacenia dług w wysokości 50 tys. zł obciążył spadek. Dodatkowo brat podatnika wytoczył mu proces o zachowek w wysokości 12,5 tys. zł. Jeśli podatnik sprzeda nieruchomość, by spłacić zobowiązania wynoszące 62,5 tys. zł, to zgodnie z obecnymi przepisami wydatków tych nie uwzględni przy obliczaniu podatku od dochodu ze zbycia. Odda więc fiskusowi 19 tys. zł.
– Uwzględniając koszty administracyjno-prawne, na całej transakcji może nawet stracić. Dzięki zmianom podatek zapłaciłby od kwoty 37,5 tys. zł pozostałej mu po spłacie długów – wyjaśnia ekspert (patrz też przykład w ramce).
– Projekt nie rozstrzyga, co należy rozumieć przez długi spadkowe stanowiące koszt uzyskania przychodu. Nie nakazuje też, by były one związane ze sprzedawaną nieruchomością – zwraca uwagę Anna Misiak, partner, doradca podatkowy, szef zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP.
Jej zdaniem zatem kosztem będzie nie tylko spłata zaciągniętego przez spadkodawcę kredytu na mieszkanie, ale też – sięgając do przepisów prawa cywilnego – m.in.:
- niektóre stosunki zobowiązaniowe, w których spadkodawca był dłużnikiem (np. zwrot pożyczki lub przedmiotu użyczenia, zapłata wymagalnego czynszu, uiszczenie wymagalnych rat renty i alimentów),
- obowiązki odszkodowawcze wynikające z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania,
- obowiązki pracownicze związane z działalnością gospodarczą spadkodawcy, które nie wygasły z chwilą śmierci,
- koszty związane z ostatnią chorobą spadkodawcy (np. wydatki na opiekę nad chorym, koszty leczenia i utrzymania),
- koszty pogrzebu spadkodawcy,
- koszty postępowania spadkowego (np. koszty zabezpieczenia spadku, ogłoszenia testamentu, przesłuchania świadków testamentu ustnego, koszty związane z ustanowieniem wykonawcy testamentu, jego wynagrodzenie oraz wydatki związane z działalnością tego wykonawcy, koszty spisu inwentarza i zarządu spadku).
Zdaniem Grzegorza Grochowiny, menedżera w KPMG w Polsce, nie powinno być też przeszkód do zaliczania do kosztów podatkowych wydatków na: leczenie i opiekę w czasie ostatniej choroby spadkodawcy, pogrzeb, łącznie z nagrobkiem, postępowanie spadkowe, wynagrodzenie wykonawcy testamentu.
– Tego rodzaju koszty są uznawane za długi i ciężary spadku zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn – zwraca uwagę ekspert.
Koszty uzyskania przychodów obejmą również udokumentowane koszty nabycia lub wytworzenia nieruchomości poniesione jeszcze przez spadkodawcę.
– To oznacza zrównanie sytuacji spadkobierców i osób, które sprzedają nieruchomości, które sami kupili – mówi Anna Misiak. Wyjaśnia, że po nowelizacji spadkobiercy będą mogli pomniejszyć uzyskany ze sprzedaży przychód m.in. o: cenę nabycia, koszty związane z budową, opłaty notarialne, podatek od czynności cywilnoprawnych, o ile będą dysponować dokumentami potwierdzającymi poniesienie takiego kosztu przez spadkodawcę.
OPINIA: Łukasz Bączyk doradca podatkowy, starszy menedżer w Crido
Spadkobiercy mogą liczyć na podatkowe oszczędności
Skutki dla podatników można zobrazować następującym przykładem:
▪ przychód ze zbycia nieruchomości – 500 000 zł
▪ udokumentowane nakłady poniesione przez podatnika – 100 000 zł
▪ podatek od spadków i darowizn przypadający na nabytą nieruchomość – 35 000 zł
▪ udokumentowane koszty nabycia przez spadkodawcę – 200 000 zł
▪ ciężary spadkowe przypadające na nabytą nieruchomość – 20 000 zł
Dochód = 500 000 (przychód) – 100 000 (nakłady podatnika) – 35 000 (podatek od spadków i darowizn) = 365 000 zł
Dochód = 500 000 (przychód) – 100 000 (nakłady podatnika) – 35 000 (podatek od spadków i darowizn) – 200 000 (cena nabycia nieruchomości przez spadkodawcę) – 20 000 (ciężary spadkowe) = 145 000
Oszczędności na ok. 42 000 zł
83 proc. mieszkań w Polsce jest kupowanych na własność. W Niemczech tylko 51 proc.
