"W ciągu tygodnia odbyłam konstruktywne rozmowy z liderami pięciu partii. W wielu obszarach zgodziliśmy się, ale wciąż różnice są zbyt duże, aby przełamać impas" - stwierdziła Loeoef.

Największym problemem, jak ujawniła, jest kwestia premiera. Dwie partie: konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna oraz Partia Robotnicza - Socjaldemokraci są skłonne poprzeć na szefa rządu wyłącznie swoich kandydatów.

Liderka Partii Centrum próbowała przekonać do utworzenia koalicji ugrupowań centroprawicowych oraz Partii Ochrony Środowiska - Zielonych. Alternatywnie proponowała rząd centroprawicy z socjaldemokratami lub niewielki mniejszościowy rząd Partii Centrum z Liberałami.

Zgodnie z decyzją Annie Loeoef w rozmowach nie uczestniczyły dwie skraje partie: Partia Lewicy oraz nacjonalistyczni Szwedzcy Demokraci.

Wcześniej większości w parlamencie nie znalazł lider Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson, a także dotychczasowy premier Stefan Loefven z Partii Robotniczej - Socjaldemokraci. Szwecja ma problem ze sformowaniem rządu od wyborów parlamentarnych 9 września.

Jeśli w wyniku czterech parlamentarnych głosowań nie powstanie rząd, rozpisane zostaną automatycznie przedterminowe wybory. Dotychczas jednak formalnie odrzucono jedynie kandydaturę konserwatysty Ulfa Kristerssona.

>>> Czytaj też: PO złoży wniosek o odwołanie rządu. "Nie może być premierem Polski ktoś, komu udowodniono kłamstwo"