Trump chce sprywatyzować Amerykę. Na pierwszy ogień ma iść najstarsza instytucja publiczna - poczta

Dostawa przesyłki
Dostawa przesyłki/ShutterStock
Donald Trump przymierza się do spełnienia obietnicy, że będzie zarządzał krajem jak firmą. Na pierwszy ogień ma pójść poczta, którą zamierza sprywatyzować.

Rząd skrzynek pocztowych przy wiejskiej drodze na amerykańskiej prowincji. Do jednej z nich, oklejonej logo prywatnej firmy dostawczej, podchodzi mężczyzna, który chce wyjąć swoje listy, ale te nie dają się wyciągnąć. Zdesperowany wraca więc z wielkim młotem i wściekle skrzynkę rozbija.

To jeden z telewizyjnych spotów nakręcony na zlecenie amerykańskiej poczty. W ten sposób USPS (United States Postal Service) próbuje przekonać społeczeństwo, by wsparło ją – najstarszą instytucję publiczną w USA – w walce z Białym Domem o ocalenie.

– Ofiarą zapowiadanej przez prezydenta prywatyzacji firmy padniemy wszyscy – mówi szef Amerykańskiego Związku Pocztowców Mark Dimondstein. – Sektor prywatny tylko czeka, by rozgrabić publiczne dobro (…). Przyjdą podwyżki, obniży się standard usług, a najmocniej ucierpią ci, którzy poczty potrzebują najbardziej: społeczności żyjące na peryferiach, seniorzy oraz mały biznes, bo prywaciarzom nie będzie się opłacało ich obsługiwać – dodaje.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj