Fundusze inwestycji w najem nieruchomości (FINN) będą odpowiednikami działających od dawna w wielu krajach REIT-ów (od Real Estate Investment Trust), czyli instytucji powołanych do lokowania kapitału na rynku komercyjnych nieruchomości pod wynajem. Projekt ustawy, która stworzy ramy do ich funkcjonowania w Polsce przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie, a rynek oczekuje, że nowe przepisy wejdą w życie na początku 2019 r.

– Chodzi o spółki akcyjne, dopuszczone do obrotu publicznego na podstawowym rynku, których zdecydowana większość aktywów będą stanowić aktywa nieruchomościowe – wyjaśnia Stasiak. – Mają to być lokale na wynajem, aparthotele, bądź mieszkania senioralne, ponieważ w projekcie ustawy mamy ograniczenie raczej do segmentu mieszkaniowego – dodaje.

Wiceprezes PFR nieruchomości przekonuje, że nowe narzędzia do profesjonalnego inwestowania na rynku nieruchomości to szansa nie tylko dla instytucji finansowych, ale także dla drobniejszych inwestorów.

>>> Czytaj też: Rząd daje kopa Mieszkaniu plus. Będzie łatwiej o dopłaty do czynszu

– W Europie udział kapitału lokalnego w inwestycjach w nieruchomości wynosi średnio ok. 50 proc., u nas są to pojedyncze procenty. Obserwujemy również, że kapitał zachodni, w tym w szczególności niemiecki, jest coraz bardziej zainteresowany inwestowaniem w polskie mieszkania i już wchodzi na nasz rynek. Obawa, że pojawienie się polskich REIT-ów stworzy niejako możliwość do przejęcia nieruchomości przez kapitał zagraniczny jest zatem całkowicie nieuzasadniona – przekonuje Stasiak.

Panel dyskusyjny pn. „Nowa instytucja F.I.N.N. - zyski i ryzyka dla inwestorów indywidualnych” odbył się w ramach Kongresu Consumer Finance, zorganizowanego na początku grudnia w Warszawie. „DGP” miała patronat medialny nad tym wydarzeniem.

Fundusze inwestycji w najem nieruchomości coraz bliżej. Inwestorzy czekają na polskie REIT-y