Odbudowa Ukrainy. Polska wchodzi do gry

Polska chce odgrywać ważną rolę przy odbudowie powojennej Ukrainy. Mimo że za wschodnią granicą wojna nadal trwa, w naszym kraju tworzą się już strategiczne partnerstwa.

Kluczową rolę chce odgrywać Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która próbuje zgrupować polskich przedsiębiorców, by wzięli udział w potencjalnych przetargach na Ukrainie. Zdaniem prezesa ARP to szansa na rozszerzenie działalności na rynki wschodnie.

– Naszą wizją jest odbudowa Ukrainy poprzez stworzenie takiej infrastruktury logistycznej, która otworzy polskie firmy nie tylko na Wschód, ale i na cały Bliski Wschód. Planem ARP jest maksymalne spięcie tych projektów w tym kluczowym dla polskiej gospodarki obszarze – powiedział Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

„Polska jest idealnym miejscem”

Jednak ARP wraz z innymi polskimi instytucjami ma ofertę również dla przedsiębiorców zagranicznych. W tym przypadku agencja zachęca podmioty do tworzenia „przyczółków” w Polsce, które ułatwią późniejsze operowanie na rynku ukraińskim. O szczegóły „Forsal” zapytał Łukasza Gwiazdowskiego, wiceprezesa zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, która również wspiera proces odbudowy Ukrainy.

– Dzisiaj inwestowanie na Ukrainie w dalszym ciągu wiąże się z ryzykiem. Polska jest idealnym miejscem, ponieważ stąd, przy dobrej infrastrukturze kolejowej, drogowej i lotniczej, firmy mogą inwestować i operować na Ukrainie. Do tego namawiamy zarówno naszych partnerów z Dalekiego Wschodu, jak i z Bliskiego Wschodu – mówi Gwiazdowski.

„Otwarte drzwi do odbudowy”

Jego zdaniem zagraniczne firmy, po inwestycjach w Polsce, mają „otwarte drzwi do odbudowy Ukrainy”. Zaznacza również, że strategiczne położenie naszego kraju pozwoli firmom z Azji zbudować przyczółek dla działań w innych krajach regionu.

– Jako agencja (PAIiH) uczestniczymy intensywnie w procesie przygotowania odbudowy Ukrainy. Pokazujemy zalety Polski jako miejsca na inwestycje, jako kraju bezpiecznego – dodaje.