Pod koniec marca w Kijowie japońska firma Terra Drone oraz ukraiński start-up Amazing Drones ogłosiły strategiczne partnerstwo, którego celem jest opracowanie nowego typu drona przechwytującego. Projekt o nazwie Terra A1 ma odpowiedzieć na ogromną dysproporcję kosztów między tanimi dronami atakującymi a drogimi systemami ich zwalczania.
Ekonomia wojny odwrócona. Japonia i Ukraina szykują broń na rosyjskie drony
Rosja wykorzystuje w Ukrainie drony typu Shahed-136, których koszt szacuje się na30–40 tys. dolarów. Ich zwalczanie przy użyciu klasycznych pocisków przeciwlotniczych, których cena sięga nawet 1–2 mln dol. za sztukę, prowadzi do takiego paradoksu, że obrona staje się wielokrotnie droższa niż atak.
Nowy dron przechwytujący Terra A1 ma tę logikę odwrócić. Według zapowiedzi jego cena wyniesie zaledwie2–3 tys. dolarów. Terra A1 ma osiągać prędkość do 300 km/h. Oznacza to, że nowy dron miałby znacznie przewyższać typową prędkość przelotową drona Szahid, używanego przez Rosję w Ukrainie. Według japońskiej firmy miałby on zasięg 32 km.
Kluczowy element konstrukcji Terra A1 ma stanowić napęd elektryczny, który znacząco ogranicza hałas. W praktyce oznacza to większą trudność wykrycia przez systemy przeciwnika, a tym samym wyższą skuteczność na polu walki.
Nowa technologia przyspiesza wyścig zbrojeń. Terra A1 ma dać Ukrainie przewagę
Projekt nie powstaje w warunkach laboratoryjnych. Jak podkreśla Maksim Klimenko z Amazing Drones, rozwój technologii odbywa się bezpośrednio w Charkowie, kilka kilometrów od linii frontu. Stała współpraca z ukraińskim wojskiem umożliwia natychmiastowe wdrażanie poprawek i dostosowywanie konstrukcji do realiów pola walki.
Zaangażowanie Japonii w projekt ma również wymiar strategiczny. Kraj ten, obserwując rosnące zagrożenie ze strony Rosji, Chin i Korei Północnej, intensyfikuje inwestycje w sektor obronny. Współpraca z Ukrainą daje Tokio dostęp do unikalnego doświadczenia bojowego, szczególnie w obszarze wojny dronowej.
Japonia wchodzi do gry. Sojusz z Ukrainą może zmienić układ sił na froncie
Pomimo oficjalnych ostrzeżeń dotyczących podróży wydanych przez Japonię, japoński dyrektor generalny Tokushige udał się do Ukrainy łącznie osiem razy. Jest przekonany, że technologia ta pozostanie aktualna jeszcze długo po zakończeniu wojny.
W przyszłości planuje współpracować również z innymi ukraińskimi firmami zbrojeniowymi, na przykład w zakresie rozwoju dronów amfibijnych, dronów FPV i dronów rozpoznawczych. Japonia przygotowuje najwyższy budżet obronny w swojej historii i sama uważa się za zagrożoną przez drony z Rosji, Chin i Korei Północnej.