"W marcu wróg zajął o 27 proc. więcej terytorium niż w lutym – 160 km2. Jednocześnie nie można powiedzieć, że liczba ataków znacznie spadła – różnica wynosi zaledwie 2 proc., ale odczuwalny jest wzrost intensywności i jakości ataków" – czytamy w komunikacie DeepState opublikowanym w komunikatorze Telegram.

Podano, że najwięcej ataków tradycyjnie przypada na odcinek pokrowski – 29 proc., kolejne 20 proc. na odcinek konstantynowski i 19 proc. na odcinek hulajpolski. Łącznie trzy odcinki stanowią dwie trzecie wszystkich działań szturmowych sił rosyjskich.

Wojna w Ukrainie. Rosja zwiększa tempo natarcia, analitycy podają liczby

"Najwięcej zdobyczy Rosjan odnotowano na odcinku hulajpolskim i stanowi to 24 proc., co pokrywa się ze wzrostem aktywności wroga w marcu. Dalej plasują się odcinki słowiański i pokrowski, odpowiednio - 19 proc. i 15 proc. Pierwszy z tych odcinków odnotowuje znaczny spadek" – podają ukraińscy analitycy.

Według DeepState problemy występują również na tzw. odcinku kurskim, do którego należy przygraniczna część obwodu sumskiego, i to właśnie tam odnotowano 13 proc. wszystkich strat terytorialnych, przy czym ataki stanowią zaledwie 2 proc.

"Jeśli tempo postępów, jakie odnotowano w pierwszych trzech miesiącach tego roku, utrzyma się, to Rosjanie będą w stanie zająć obwód doniecki w grudniu 2029 roku. To tylko gra liczbowa, ale jest w tym ziarno prawdy. Na przykład, aby osiągnąć deklarowany przez nich cel zajęcia obwodu w 2026 roku, muszą co miesiąc okupować ponad 600 km kwadratowych obwodu donieckiego. A takie liczby w ostatnich latach pojawiły się tylko raz, i to w najtrudniejszym okresie w listopadzie 2024 roku" – podsumowali eksperci.

Wojna w Ukrainie. Rosja przyspiesza na froncie, celem Donbas

W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że z sygnałów płynących z negocjacji wynika, iż Ukraina może otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od USA dopiero po zakończeniu wojny i wycofaniu wojsk z Donbasu.

W piątek sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprzeczył, jakoby Waszyngton żądał od Kijowa oddania Donbasu Moskwie, tłumacząc, że gwarancje bezpieczeństwa mogą obowiązywać dopiero po zakończeniu wojny. Pytany o to, jakie jest stanowisko USA w sprawie Donbasu, Rubio oznajmił, że Stany Zjednoczone jedynie starają się być pośrednikiem i mediatorem między dwiema stronami.