Ekonomiści z PKO BP: W grudniu 2018 r. inflacja była najniższa od dwóch lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 stycznia 2019, 12:27
pieniądze
pieniądze/ShutterStock
W grudniu ub.r. inflacja była najniższa od dwóch lat, a główną tego przyczyną było obniżenie ceny paliw w ślad za tańszą ropą naftową - uważają ekonomiści z PKO BP. Nie spodziewają się, by w 2019 r. inflacja osiągnęła cel NBP, czyli 2,5 proc. rdr.

Zgodnie z piątkowym tzw. szacunkiem flash ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2018 r. wzrosły o 1,1 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem nie zmieniły się (wobec odpowiednio 1,3 proc. rdr i 0,0 proc. mdm w listopadzie ub.r.) Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes szacowali, że ceny towarów i usług w grudniu wzrosły rdr o 1,2 proc., a mdm się nie zmieniły.

Ekonomiści PKO BP zauważyli, że inflacja w wysokości 1,1 proc. w grudniu ub. r. to najniższy odczyt od dwóch lat.

"Główną przyczyną spadku inflacji było obniżenie cen paliw wraz ze spadkiem cen ropy naftowej. Stabilizacja cen ropy naftowej w ostatnich dniach i niska baza z ubiegłego roku oznaczają, że w najbliższych miesiącach ceny paliw będą oddziaływać w kierunku wzrostu inflacji" - ocenili ekonomiści z PKO BP.

Ich zdaniem po raz kolejny negatywnie zaskoczyła inflacja bazowa, która według wstępnych obliczeń ekonomistów z PKO BP spadła do 0,6 proc. rdr z 0,7 proc. rdr w listopadzie zbliżając się do ubiegłorocznego dołka z II kwartału. W ich opinii spadek inflacji bazowej można wiązać z negatywnym wpływem taniejącej ropy na ceny usług transportowych oraz wyjazdów zorganizowanych, a także większą skalą promocji świątecznych.

Ekonomiści z PKO BP zwracają uwagę na nieoczekiwany wzrost dynamiki cen żywności, na co w głównej mierze wpłynęły - według nich - ceny pieczywa, mięsa oraz warzyw. Wynikało to zarówno z czynników nadzwyczajnych (susza, ASF), jak i oczekiwanego odwrócenia trendu spadkowego widocznego w globalnych cenach żywności już od pierwszej połowy zeszłego roku.

"Dane powinny utwierdzać RPP w jej dotychczasowej postawie. Biorąc pod uwagę determinację rządu dotyczącą cen energii oraz oczekując umiarkowanego wzrostu inflacji bazowej, cen paliw i powrotu cen żywności do długookresowego trendu wzrostowego nie spodziewamy się, aby inflacja osiągnęła w 2019 cel NBP (2,5 proc. z możliwością odchylenia do 1 pkt proc. w górę lub w dół - PAP)" - uważają ekonomiści PKO BP.

"Wobec normalizacji wzrostu PKB oznacza to, że Rada zamiast na podwyżkach stóp, skupi się na pracy nad niekonwencjonalnymi instrumentami polityki pieniężnej wspomagającymi wzrost gospodarczy. W scenariuszu bazowym zakładamy, że stopy procentowe NBP nie wzrosną do końca 2020, aczkolwiek wciąż uważamy, że prawdopodobieństwo ewentualnej podwyżki stóp jest wyższe niż ich obniżki" - dodali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj