"Na przykładzie Wenezueli dobrze widać, jaki realny stosunek ma postępowa wspólnota Zachodu do prawa międzynarodowego, suwerenności i nieingerowania w sprawy wewnętrzne państw, w trybie ręcznym zmieniając tam władzę" - napisała Zacharowa na Facebooku w nocy ze środy na czwartek.

Jest to pierwszy oficjalny komentarz MSZ w Moskwie do kryzysu politycznego w Wenezueli.

Rosja w ostatnich latach pożyczyła Wenezueli ponad 10 mld USD; połowę z tej sumy Caracas otrzymało od koncernu Rosnieft, a pozostałą kwotę stanowił kredyt na zakup rosyjskiego uzbrojenia - przypomniał dziennik "Wiedomosti". Według ocen agencji Reutera od 2006 roku rząd Rosji i Rosnieft udzieliły Wenezueli kredytów w wysokości co najmniej 17 mld USD. Państwowy wenezuelski koncern naftowy PDVSA spłacał je stopniowo w formie dostaw ropy naftowej.

Dotychczasowy prezydent Wenezueli Nicolas Maduro ostatnio odwiedził Moskwę w grudniu 2018 roku i spotkał się z prezydentem Władimirem Putinem. Po tej wizycie ogłosił, że podpisał z Rosją umowy inwestycyjne na ponad 6 mld dolarów. Rosja podczas tej wizyty wyrażała zainteresowanie dalszym korzystaniem przez jej lotnictwo wojskowe i okręty wojenne z wenezuelskich lotnisk i portów.

W środę na ulice wielu wenezuelskich miast wyszły tysiące demonstrantów, żądających ustąpienia Maduro i jego rządu. Lider wenezuelskiej opozycji, przewodniczący demokratycznie wybranego parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem kraju.

Również w środę Maduro zerwał stosunki dyplomatyczne z USA po tym, gdy amerykański prezydent Donald Trump uznał Guaido za tymczasowego prezydenta. Personel dyplomatyczny USA dostał 72 godziny na opuszczenie kraju.

>>> Czytaj też: Przewrót w Wenezueli. Maduro zrywa stosunki dyplomatyczne z USA