Chojna-Duch: Nie prosiłam Renaty Hayder o opinie, bo wiedziałam, że ma inne podejście do ustawy o VAT

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 stycznia 2019, 18:42
vat
vat/ShutterStock
Nie prosiłam Renaty Hayder o opinie, bo wiedziałam, że ma inne podejście do ustawy o VAT - powiedziała PAP była wiceminister Elżbieta Chojna-Duch, komentując czwartkowe przesłuchanie sejmowej komisji ds. VAT. Dodała, że była doradczyni społeczna Jana Vincenta Rostowskiego miała poglądy zdecydowanie nie profiskalne.

Według Chojny-Duch, Renata Hayder miała inne podejście do ustawy o niż przedstawiciele "Proponowane przez nią rozwiązania ewidentnie były zbyt prorynkowe, w rezultacie zmierzające do rozszczelnienia systemu fiskalnego, a to kolidowało z profiskalnym nastawieniem urzędników - podkreśliła była wiceminister.

Zaznaczyła, że dla niej - jako prawnika - niezrozumiała była rola, jaką pełniła Hayder w resorcie. "W tak ważnym ministerstwie nie powinno być osób, które mają nieokreślony status" - podkreśliła. Dodała, że sama starała się z nią niczego nie konsultować, ponieważ wiedziała, że połowę tygodnia Hayder spędza w Ernst&Young.

To właśnie w zeznaniach Chojny-Duch, która była przesłuchiwana przez sejmową komisję ds. Vat 21 listopada 2018 r. po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Hayder. Była wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch zeznała wówczas, że Renata Hayder była doradcą społecznym Rostowskiego i jednocześnie pełniła różne funkcje w firmie Ernst&Young. Chojna-Duch nazwała Hayder "superpracownikiem" i twierdziła, że konsultowała ona z urzędnikami propozycje legislacyjne i przedstawiała swoje fragmenty projektu ustawy. Jej ingerencja - zdaniem b. wiceminister - daleko wykraczała poza funkcję opiniodawczo - doradczą. "W zasadzie proponowała pewne rozwiązania sprzyjające przedsiębiorcom. Jedne były bardziej kosztowne, inne mniej kosztowne dla budżetu państwa" - mówiła Chojna-Duch przed komisją. Powiedziała też, że doradczyni miała w resorcie swój gabinet.

Zeznająca w czwartek Hayder mówiła, że nie wydawała nigdy poleceń pracownikom MF, nie pisała projektów przepisów, nie reprezentowała interesów EY i "na pewno nie kierowała ministerstwem". Zaznaczyła też, że nie miała swojego gabinetu.

Odnosząc się do zeznań Hayder, Chojna - Duch powiedziała, że zeznania Hayder budzą w niej wiele wątpliwości. "To czyje interesy reprezentowała Hayder? - zapytała retorycznie była wiceminister. "Na czym polegały jej konsultacje w KPRM, gdzie spotykała się z ministrem Sławomirem Nowakiem i posłem Januszem Palikotem"? A co do gabinetu - dodała - to może rzeczywiście dzieliła go z innym doradcą".

Jak mówiła w wywiadzie dla PAP, Janusz Palikot oraz sejmowa nadzwyczajna komisja "Przyjazne Państwo" miały bardzo istotny wpływ na kształt projektu ustawy o VAT. Dodała, że "ich wpływy wykraczały poza proste funkcje eksperckie".

>>> Czyta też: Renata Hayder przed komisją ds. VAT: Nie miałam gabinetu w resorcie finansów ani dostępu do materiałów niejawnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj