W oświadczeniu przekazanym w czwartek PAP podkreślono, że "spółka Srebrna nie jest państwową czy też publiczną osobą prawną".

"Spółka prowadzi działalność gospodarczą pod reżimem ustawowym, podobnie jak tysiące innych podmiotów, które konkurują na wolnym rynku. Spółka Srebrna ma także prawo do suwerennej polityki kadrowej. Jakiekolwiek formy nieuzasadnionych zarzutów względem Spółki będą podstawą do stanowczych roszczeń cywilnoprawnych, a w przypadku publikowania informacji mogących stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa, także zawiadomień właściwych organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa (art. 23 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i art. 266 kodeksu karnego)" - zaznaczono.

Zarząd spółki Srebrna podał w oświadczeniu, że ochroną prawną objęci są również poszczególni pracownicy spółki i członkowie jej organów statutowych, "którzy nie sprawując funkcji publicznych zostali w ostatnich dniach narażeni na ostracyzm społeczny i zawodowy".

"W związku z publikacjami +Gazety Wyborczej+, mając na uwadze także inne doniesienia i komentarze nt. rzekomych związków Spółki Srebrna z działalnością polityczną, sugerujące czerpanie korzyści przez Spółkę Srebrna z tego typu relacji, stanowczo oświadczamy, iż wszelkie przejawy naruszenia dobrego imienia i renomy Spółki spotkają się ze zdecydowaną reakcją prawną" - podkreślono.

>>> Czytaj też: Nowe taśmy. "Dyrygentowi projektu z Nowogrodzkiej zależy na dyskrecji"