Iran: Teheran nigdy nie zaakceptuje "upokarzających warunków" stawianych przez UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 lutego 2019, 18:00
Iran
Iran/ShutterStock
Stojący na czele irańskiego wymiaru sprawiedliwości sędzia Sadek Amoli Laridżani oświadczył, że Teheran nigdy nie zaakceptuje "upokarzających warunków" stawianych przez UE dla realizowania niedolarowej wymiany handlowej z Iranem w celu uniknięcia sankcji USA.

"Po dziewięciu miesiącach zwlekania i negocjacji Europejczycy stworzyli mechanizm o ograniczonych możliwościach (...) jedynie (obejmujący) żywność i medycynę" - powiedział sędzia Laridżani, cytowany przez irańską agencję Tasnim.

"Iran nigdy nie zaakceptuje ich dziwnych i upokarzających warunków przystąpienia do FATF (Finansowej Grupy Operacyjnej - Financial Action Task Force) i negocjacji w sprawie swego programu rakietowego" - dodał. Celem FATF jest walka z nielegalnymi transakcjami finansowymi.

Francja, Niemcy i Wielka Brytania założyły spółkę, która ma obsługiwać transakcje finansowe z Iranem, aby w ten sposób obejść amerykańskie sankcje, nałożone na Teheran ponownie po wycofaniu się USA w maju ub.r. z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z 2015 r.

Iran zagroził wystąpieniem z tego porozumienia, chyba że europejskie mocarstwa pozwolą mu uzyskać korzyści gospodarcze. Europejczycy obiecali pomagać firmom w prowadzeniu interesów z Iranem, o ile są one zgodne z umową - podaje agencja Reutera.

Spółka INSTEX ma zarządzać kanałem płatności obsługującym transakcje finansowe z Iranem. Jej siedzibą będzie Paryż. Dyrektorem zarządzającym zostanie przedstawiciel RFN. Ma nim być doświadczony bankowiec z Frankfurtu nad Menem, finansowej stolicy Niemiec. Brytyjczyk z kolei stanie na czele rady nadzorczej firmy. Do tego gremium każdy z krajów udziałowców oddeleguje urzędnika ze swojego MSZ.

Według komentatorów INSTEX jest na razie jedynie politycznym sygnałem pod adresem administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, że trzy kraje europejskie nie popierają jego decyzji o wypowiedzeniu porozumienia nuklearnego z Iranem. Jest jednak mało prawdopodobne, by nowy kanał płatności przyczynił się do ożywienia handlu z tym krajem. Zwłaszcza że spółka ma na początku obsługiwać jedynie transakcje handlu żywnością, lekami i produktami medycznymi.

5 listopada ub.r. USA przywróciły sankcje przeciwko Iranowi. Wcześniej w maju prezydent Trump wypowiedział porozumienie światowych mocarstw (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy) z Teheranem z 2015 r. W związku z tym mające siedzibę w Brukseli stowarzyszenie SWIFT (pośredniczące w transakcjach między instytucjami finansowymi na całym świecie) zablokowało dostęp do swojego systemu komunikacji irańskim bankom. Obrót płatniczy z Iranem jest od tamtego czasu mocno utrudniony.

>>> Polecamy: USA wyślą wojska do Wenezueli? Trump: Takie rozwiązanie "jest opcją"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj