W całej UE produkcja przemysłowa spadła w grudniu o 2,7 proc. rok do roku i spadła o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym. Z kolei w strefie euro produkcja przemysłowa zanurkowała o 4,2 proc. rok do roku. To najmocniejszy spadek od 9 lat. "Konsensus rynkowy zakładał spadek dynamiki o 3,2 proc. Był to najsilniejszy spadek produkcji przemysłowej od listopada 2009 r., gdyż dynamiki spadły we wszystkich kategoriach" - komentuje Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował wcześniej, że produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła w grudniu o 2,8 proc. rok do roku, a po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym - o 3,1 proc. rok do roku.

Daniel Kostecki zwraca uwagę, że sytuacja w strefie euro staje się gorsza niż sytuacja w całej Unii Europejskiej. Wśród państw członkowskich, dla których dostępne są dane, zarejestrowano największe spadki produkcji przemysłowej w Irlandii (-18,8 proc.), Hiszpanii (-6,7 proc.) i Chorwacji (-6,6 proc.). Najwyższe wzrosty zaobserwowano w Danii (+ 14,3 proc.), Węgier (+ 5,8 proc.) i Estonii (+ 5,7 proc.).

"Obecnie, po raz pierwszy od co najmniej dekady, obserwujemy zdecydowaną rozbieżność w danych między UE, a strefą euro. Opublikowane dane wpisują się w serię fatalnych danych ze Starego Kontynentu jasno wskazując na zdecydowane pogorszenie koniunktury i ochłodzenie w gospodarce. To pozostaje nie bez znaczenia dla Europejskiego Banku Centralnego, notowań euro czy europejskich indeksów giełdowych" - pisze analityk w komentarzu.

>>> Polecamy: Jak MON wspiera zbrojeniówkę USA? Za dosłownie wszelką cenę [OPINIA]