Grecja przeszła długą drogę od momentu, gdy jeszcze przed wybuchem kryzysu finansowego była uważana za raj podatkowy. Teraz ma nowy problem – z zatrudnieniem.

Grecka Niezależna Agencja ds. Dochodów Publicznych (The Independent Authority for Public Revenue - IAPR) odnotowała w 2018 roku spadek liczby obsadzonych etatów, który był niższy od celu aż o 4 proc. – wynika z raportu Komisji Europejskiej. To w dużej mierze pochodna tego, że część osób szukających pracy odrzuciła propozycje zatrudnienia, prawdopodobnie z powodu zbyt wysokich oczekiwań płacowych.

Wśród powodów spadku zatrudnienia wymienia się większą od oczekiwanej liczbę osób, które odeszły z pracy (głównie osoby przechodzące na emeryturę) oraz wysoki współczynnik odrzuceń ofert pracy przez osoby, które przeszły pomyślnie proces rekrutacji prowadzonej przez IAPR. Jeśli agencja nie znajdzie sposobu na zwiększenie zatrudnienia, również w tym roku odnotuje wyniki znacznie gorsze od oczekiwanych.

Grecja musi spełnić szereg gospodarczych warunków stawianych przez UE, których celem jest redukcja długu publicznego. Chociaż Hellada nie spełnia wymagań dotyczących zatrudnienia, to udaje jej się to w 9 z 11 kluczowych kategoriach (dane za 2018 rok). To znacznie lepszy wynik niż rok wcześniej. Zanotowała znaczne postępy chociażby w zakresie ściągalności podatków.

>>> Polecamy: Nowe zwolnienia podatkowe dla inwestorów. Oto główne założenia Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego