Ekspert: Korekty w globalnym trendzie wzrostowym to szansa na zakupy akcji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 marca 2019, 11:47
Giełda
Giełda/ShutterStock
Pierwsze dwa miesiące tego roku pokazały, że na globalnych rynkach akcji trwa trend wzrostowy, a ewentualne korekty, których można się spodziewać w najbliższym czasie warto wykorzystać jako okazje do zakupów, uważa zarządzający funduszami Skarbiec TFI Tomasz Piotrowski. Zaznaczył jednocześnie, że "nieodpowiedzialna" byłaby ekstrapolacja ostatnich dwóch miesięcy na cały rok.

Styczniowa siła globalnych rynków giełdowych miała istotny wpływ na sytuację na giełdach w lutym. Zarówno na Starym Kontynencie, jak i w USA lokalne indeksy maszerowały dalej na północ.

Znalazło to odzwierciedlenie w wynikach inwestycji na globalnych parkietach. Analizy Online podały, że w lutym br. wszystkie zarządzane przez polskie TFI fundusze z grup akcji europejskich, amerykańskich oraz globalnych rynków rozwiniętych wypracowały zysk. W sześciu przypadkach przekroczył on +5%, m.in. w Skarbiec Spółek Wzrostowych (Skarbiec FIO) wyniósł on +6,7%, a w Skarbiec Top Brands (Skarbiec FIO) +6,2%.

„Czy tak dobry początek roku nie oznacza jednak – paradoksalnie – końca wzrostów? Historia mówi co innego. Od 1950 r. taka sytuacja miała miejsce 27 razy. Przez kolejne 10 miesięcy zaobserwowano wzrost w 25 przypadkach"- napisał Piotrowski w komentarzu przesłanym ISBnews.

"Warto jednocześnie podkreślić, że w lutym obserwowaliśmy jednak zdecydowanie mniejsze natężenie nieistotnego szumu informacyjnego, a czynnikiem cenotwórczym były przede wszystkim informacje fundamentalne związane z publikowaniem przez przedsiębiorstwa swoich wyników finansowych za IV kwartał 2018 r. oraz oczekiwań na rok bieżący" - wskazał zarządzający.

Według Zespołu Rynków Zagranicznych Skarbiec TFI, od wielu miesięcy trwa bardzo turbulentny okres, w którym ocena m.in. szeroko pojętego agregatu firm informatycznych (Information Technology) musi być dokonywana ze szczególną ostrożnością.

"Wiąże się to ze specyficznymi trendami biznesowymi, które oddziałują na wszystkich graczy, zarówno na tych nastawionych na sprzęt (hardware), jak i oprogramowanie (software). Zidentyfikowaliśmy kilka podstawowych trendów mających olbrzymie skutki na modele biznesowe firm. Z jednej strony postępująca, wyniszczająca walka konkurencyjna pomiędzy producentami dóbr elektronicznych (w tym np. smartfonów czy telewizorów) powoduje dramatyczne skutki w całym łańcuchu dostaw (np. nagły spadek przychodów o 30-50% w wielu firmach, na skutek znalezienia innego źródła zaopatrzenia lub zmiany technologii). Dodatkowo, przesunięcie czasowe inwestycji w fizyczną infrastrukturę powoduje ograniczenie popytu na produkty branży półprzewodników. W niektórych przypadkach zaobserwowano ujemną dynamikę przychodów r/r lub co najmniej znaczące jej wyhamowanie, co dotyczyło również największych firm na świecie. Równocześnie jesteśmy świadkami rewolucji w firmach produkujących oprogramowanie, która dotyka absolutnie wszystkich graczy bez względu na ich wielkość. Producenci oprogramowania, dający elastyczny dostęp do swoich usług w formie abonamentowej, inwestujący w rozwój i szybko dostosowujący się do potrzeb klienta mają szansę zmienić oblicze tej branży i dokonać zmian podobnych do tych, jakie zaszły w tradycyjnym handlu pod wpływem dynamicznie rozwijających się platform e-commerce" - wskazał zarządzający.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj