"Tu chodzi o sprawiedliwość". Francja ogłosiła plan opodatkowania internetowych gigantów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 marca 2019, 14:52
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle/ShutterStock
Francuski rząd ogłosił w środę plan obłożenia 3-procentowym podatkiem przychodów uzyskiwanych we Francji przez gigantów internetowych, takich jak Google, Amazon, czy Facebook.

Agencja Associated Press zwraca uwagę, że takie międzynarodowe firmy płacą większość podatków w tych krajach UE, w których mają swoje centrale, przy czym często są to bardzo niskie podatki. W efekcie firmy te nie płacą prawie żadnych podatków w tych krajach, w których prowadzą działalność na wielką skalę.

Planowany we Francji podatek ma mieć zastosowanie wobec firm świadczących usługi cyfrowe z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 mln euro i przychodami we Francji powyżej 25 mln euro. Minister finansów podkreślił na konferencji prasowej, że takie rozwiązanie będzie chroniło startupy.

AP pisze, że nowy podatek będzie dotyczył ok. 30 firm, głównie z USA, ale także z Chin i państw europejskich. Agencja podkreśla, że Francja jako pierwsze państwo europejskie jest bliska wprowadzenia takiego podatku. Projekt ustawy w tej sprawie, przedstawiony w środę na posiedzeniu rządu, prawdopodobnie zostanie w nadchodzących miesiącach przyjęty przez parlament, gdzie partia prezydenta Emanuela Macrona ma większość.

Le Maire oszacował, że w tym roku do budżetu wpłynie z tytułu tego podatku ok. 500 mln euro; jego zdaniem później wpływy te będą "szybko rosły". Powiedział też, że nowy podatek nie będzie dotyczył firm prowadzących bezpośrednią sprzedaż online. Płacić będą go głównie firmy, które wykorzystują dane klientów do sprzedaży reklam online. Będą nim też obłożone firmy oferujące usługi online, takie jak

"Tu chodzi o sprawiedliwość - podkreślił Le Maire. - Ci cyfrowi giganci wykorzystują nasze dane osobowe, czerpią ogromne zyski (...) a potem transferują pieniądze gdzie indziej, nie płacąc podatków w godziwej wysokości".

AP odnotowuje, że Francja zdecydowała się na wprowadzenie tego cyfrowego podatku, kiedy podobna propozycja na szczeblu nie uzyskała jednomyślnego poparcia państw członkowskich.

Organizacja CCIA (Computer and Communications Industry Association) z siedzibą w Waszyngtonie, reprezentująca firmy działające na rynku komputerowym i komunikacyjnym (m.in. Google), krytycznie odniosła się do francuskich planów, przewidując, że ostatecznie nowy podatek doprowadzi do wyższych kosztów ponoszonych przez francuskie firmy i konsumentów.

>>> Czytaj też: Poznaliśmy harmonogram wdrażania "piątki PiS". Rząd podał też źródła finansowania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj