„Ameryka jest oddana suwerenności Ukrainy, która stoi w obliczu rosyjskiej agresji” – zapewnił w trakcie spotkań z szefem ukraińskiego rządu Wołodymyrem Hrojsmanem, a następnie z prezydentem Petrem Poroszenką.

„Przyjęcie przez Ukrainę wartości zachodnich, włączając w to reformę antykorupcyjną, której częścią jest nowa ustawa o nielegalnym bogaceniu się (urzędników) oraz finansowanie audytu (państwowego koncernu zbrojeniowego) Ukroboronpromu, to prawidłowa droga rozwoju i demokracji” – powiedział Hale po rozmowach z Hrojsmanem.

Amerykański dyplomata przyjechał na Ukrainę w czasie kampanii wyborczej przed oczekiwanymi 31 marca wyborami prezydenckimi. Startuje w nich m.in. urzędujący prezydent Petro Poroszenko, który będzie ubiegał się o reelekcję.

Na tle kampanii na Ukrainie toczy się ostra dyskusja nad ustawą o karaniu za nielegalne wzbogacenie się urzędników. Sąd Konstytucyjny uznał ją niedawno za niezgodną z ustawą zasadniczą, oceniając, że jest nieprecyzyjna i podważa m.in. zasadę domniemania niewinności. Wywołało to poważną krytykę Zachodu, który wyraził oczekiwanie, że nowa wersja ustawy zostanie przyjęta w najbliższym czasie.

Kolejnym gorącym tematem przed wyborami jest afera w koncernie zbrojeniowym Ukroboronprom. Według mediów, do należących do koncernu przedsiębiorstw dostarczano części zamienne do sprzętu wojskowego, pochodzące m.in. z Rosji, które sprzedawano po zawyżonych cenach. W machinacjach miał uczestniczyć zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ihor Hładkowski i jego syn. Hładkowski, który w przeszłości był partnerem biznesowym Poroszenki, dekretem prezydenta został zwolniony ze stanowiska.

W środę zebrała się w tej sprawie Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, a Poroszenko zapowiedział międzynarodowy audyt działalności Ukroboronpromu oraz włączenie do rady nadzorczej koncernu specjalistów z państw NATO.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)