Te nowe przepisy, określające ogólnounijne standardy ochrony sygnalistów, zostały po raz pierwszy zaproponowane przez Komisję Europejską w kwietniu 2018 r.

Unijna komisarz do spraw sprawiedliwości Viera Jourova powiedziała we wtorek, że niedawne afery – Dieselgate, Panama Papers czy Cambridge Analytica - pokazały, w jakim stopniu sygnaliści pomagają wykrywać nielegalne działania godzące w interes publiczny i ogólne dobro obywateli.

"Odważnym ludziom, którzy ujawniają bezprawie, należy się nasze wsparcie i ochrona. Cieszę się, że udało nam się osiągnąć równowagę – wypracować system, który zachęca pracodawców do wewnętrznego rozwiązywania problemów, ale jednocześnie umożliwia sygnalistom zwracanie się do organów publicznych bez obawy przed represjami" - wskazała.

Reklama

Wiceszef KE Frans Timmermans podkreślił, że UE musi zagwarantować sygnalistom ochronę wtedy, gdy grozi im kara, degradacja, utrata pracy czy też pozew sądowy za to, że w interesie społecznym ujawniają łamanie prawa.

"Temu właśnie służą nowe ogólnounijne przepisy o ochronie sygnalistów. Gwarantują one bezpieczeństwo osobom zgłaszającym naruszenia prawa UE w wielu dziedzinach. Pomoże to w zwalczaniu nadużyć finansowych, korupcji, unikania opodatkowania przez przedsiębiorstwa oraz działań szkodliwych dla zdrowia i środowiska. Zachęcamy państwa członkowskie do wprowadzenia kompleksowych ram ochrony sygnalistów na podstawie tych samych zasad" - powiedział.

Nowe przepisy obejmują szeroki zakres obszarów prawa UE, w tym przepisy dotyczące: przeciwdziałania praniu pieniędzy, opodatkowania osób prawnych, ochrony danych, ochrony interesów finansowych Unii, bezpieczeństwa żywności i produktów oraz ochrony środowiska i bezpieczeństwa jądrowego. Państwa członkowskie mogą ponadto rozszerzyć te przepisy na inne obszary. Komisja zachęca je, by na podstawie tych samych zasad ustanowiły kompleksowe ramy prawne ochrony sygnalistów.

W nowych przepisach przewidziano system bezpiecznych kanałów zgłaszania naruszeń - zarówno w ramach danej organizacji, jak i poza nią – organom publicznym. KE zachęca sygnalistów, aby stwierdzone przypadki łamania prawa zgłaszali w pierwszej kolejności wewnątrz własnej organizacji, o ile tylko danym naruszeniom można skutecznie przeciwdziałać wewnątrz niej i jeśli sygnaliści nie muszą obawiać się odwetu.

Jeżeli zgłoszenie do właściwych organów nie skutkuje odpowiednimi działaniami lub nie może do nich doprowadzić (np. w wyniku zmowy między tymi organami a sprawcą przestępstwa), lub w przypadku bezpośredniego lub wyraźnego zagrożenia dla interesu publicznego, sygnaliści mogą ujawnić sprawę publicznie, w tym poinformować o niej media. Oznacza to ochronę sygnalistów, gdy stają się oni źródłami informacji dla dziennikarzy śledczych.

Przepisy będą chronić sygnalistów przed zwolnieniem, degradacją i innymi formami represji. Nakładają one również na organy krajowe obowiązek informowania obywateli o procedurach zgłaszania przypadków naruszania prawa i o dostępnych środkach ochrony. Sygnaliści będą również chronieni w postępowaniu sądowym.

Wstępne porozumienie musi jeszcze zostać formalnie zatwierdzone przez Parlament Europejski i Radę.

Ochrona osób zgłaszających przypadki naruszenia prawa w UE jest obecnie fragmentaryczna i niejednolita. W większości państw UE przyznana ochrona jest jedynie częściowa i odnosi się wyłącznie do konkretnych sektorów lub kategorii pracowników.

>>> Czytaj też: "FAZ": Merkel przygotowuje swoją następczynię do Urzędu Kanclerskiego