Azow kontratakuje i zatrzymuje rosyjskie przełamanie! Zmiany w sytuacji pod Pokrowskiem.

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
14 sierpnia 2025, 07:20
[aktualizacja 14 sierpnia 2025, 07:19]
Azow kontratakuje
Azow kontratakuje/Deep State
Rosyjskie siły miały wedrzeć się głęboko w ukraińskie pozycje, przesuwając linię frontu nawet o kilkanaście kilometrów, co otworzyło im drogę w stronę kluczowych szlaków komunikacyjnych. Jednak ukraińskie źródła podają, że jednostki „Azowa” miały przeprowadzić skuteczny kontratak i „ściąć” rosyjski występ w rejonie Złotego Kolodzieża, co częściowo ustabilizowało sytuację.

Kontratak „Azowa” pod Złotym Kolodzieżem

Według doniesień z ukraińskich kanałów wojskowych, formacja „Azow” miała uderzyć na świeżo zajęte rosyjskie pozycje w rejonie Złotego Kołodzieja, eliminując zagrożenie powstania dużego „wybrzuszenia” frontu. Akcja miała na celu odcięcie i zniszczenie wysuniętych grup przeciwnika, które znalazły się w niekorzystnym położeniu po szybkim natarciu.

Żołnierze Azowa podczas treningu
Żołnierze Azowa podczas treningu/Azow

Choć szczegóły operacji pozostają niejawne, lokalne źródła mówią o zaciętych walkach i częściowym przywróceniu linii obrony, co pozwoliło Siłom Zbrojnym Ukrainy na odzyskanie manewru w tym rejonie. Nie oznacza to jednak końca zagrożenia, Rosjanie wciąż utrzymują nacisk na innych odcinkach i poszukują słabych punktów, które można wykorzystać do dalszego przenikania.

Głębokie wejście i „dziura” w ukraińskim froncie

Przypominamy, że pare dni temu według relacji z ukraińskich i rosyjskich źródeł, oddziały rosyjskie miały przełamać linię obrony między Dobropoliem a Konstantynówką, posuwając się w głąb nawet na 10–11 kilometrów. Szczególnie wymieniane są miejscowości Kuczerów Jar, Złoty Kolodziej oraz Wesełe, gdzie Rosjanie mieli się okopać i rozpocząć koncentrację sił.

Zajęcie tych punktów otwiera im drogę w stronę trasy Dobropolie–Kramatorsk – kluczowego korytarza logistycznego. Część źródeł twierdzi wręcz, że droga ta jest już przecięta w rejonie Nowowodjanoje, co jeśli się potwierdzi znacząco ograniczy możliwości przerzutu zaopatrzenia i odwodów.

Deep State: przełamanie między Konstantynówką a Dobropoliem

Ukraiński portal Deep State, znany z map i analiz sytuacji frontowej, informuje, że rosyjskie jednostki przebiły obronę na odcinku między Konstantynówką a Dobropoliem. Według ich danych, przeciwnik przesunął linię kontaktu w głąb ukraińskich pozycji o blisko 10 kilometrów. Przy tym mapy Deep State na ranek 14 sierpnia nie pokazywały sukcesu Azowa o których mówiły inne ukraińskie źródła.

Deep State - mapa przerwania frontu
Deep State - mapa przerwania frontu

Na mapach publikowanych przez Deep State zaznaczono nowe rosyjskie pozycje w Kuczerowym Jarze, Złotym Kolodzieżu oraz na obrzeżach Wesołego. Zwraca się uwagę, że to nie tylko punktowe wypady, ale próba stworzenia szerszego wyłomu, który można będzie wykorzystać do szybkiego rozwinięcia ofensywy. Portal ostrzega, że sytuacja przypomina wcześniejsze głośne przełamania, pod Popasną czy Ochertyne, które w krótkim czasie zmieniły układ frontu na dziesiątkach kilometrów.

Taktyka "przenikania" i rola dronów

Eksperci zauważają, że rosyjska taktyka łączy dwa elementy: stały nacisk licznej piechoty oraz dynamiczne przenikanie małych grup dywersyjnych. W przeciwieństwie do statycznych odcinków frontu, gdzie drony FPV stanowią śmiertelne zagrożenie, szybkie manewry i zmiany pozycji utrudniają ich skuteczne użycie.

Ukraińscy żołnierze z dronem
Ukraińscy żołnierze z dronem

Dodatkowo przeciwnik wykorzystuje momenty, w których ukraińskie pozycje są osłabione brakiem żołnierzy. Nowo wybudowane linie umocnień w rejonie Złotego Kołodzieja i Szachowego, choć solidnie przygotowane, nie mają pełnej obsady, co może pozwolić Rosjanom na ich zajęcie bez większego oporu. Jak ostrzegają ukraińscy żołnierze, odbicie takich pozycji będzie później wyjątkowo trudne.

Taras Chmut: bataliony się sypią

Znany ukraiński wolontariusz i ekspert wojskowy Taras Chmut na swoim kanale Telegram ostrzega, że sytuacja na froncie zmienia się w niebezpiecznym tempie. „Najpierw cofamy się w skali plutonów, potem kompanii, teraz – całych batalionów” – pisze Chmut.

Taras Chmut ostrzega
Taras Chmut ostrzega

Według niego, jeśli trend się utrzyma, kolejne w kolejce będą całe brygady. W takiej sytuacji Rosjanie mogliby wprowadzić swoje rezerwy pancerne, które gromadzą od roku, i wyjść na głębokie tyły ukraińskiej obrony. To otworzyłoby im drogę do operacyjnego manewru, który w 2022 roku skutkował przesunięciem frontu o setki kilometrów.

Rosyjskie czołgi
Rosyjskie czołgi

Chmut przyznaje, że Ukraina dysponuje dronami, nowymi jednostkami i teoretycznie „kontroluje sytuację”, ale ignorowanie realnych problemów nie prowadzi do ich rozwiązania. W jego ocenie, opóźnione reakcje dowództwa i brak rezerw na zagrożonych kierunkach mogą doprowadzić do katastrofalnego przełomu.

Rosjanie naciskają na Kramatorsk

Zajęcie Dobropolia, jeśli do niego dojdzie, byłoby wstępem do większej operacji. Kramatorsk to strategiczne miasto w Donbasie, pełniące funkcję kluczowego zaplecza ukraińskich sił w regionie. Wyjście rosyjskich oddziałów w jego kierunku mogłoby oznaczać konieczność przeorganizowania całej obrony na tym odcinku.

Już teraz w ukraińskich mediach pojawiają się doniesienia o zagrożeniu dla miasta i możliwości odcięcia dróg ewakuacyjnych z Pokrowska. Pojawiają się także głosy, że powtarza się scenariusz z lat 2022–2023, kiedy lokalne przełamania szybko zamieniały się w duże sukcesy przeciwnika.

Pokrowsk i Konstantinovka
Pokrowsk i Konstantinovka - na mapie zaznaczono podkreśleniem te miasta zagrozone rosyjską ofensywą. W kółku zgrupowanie rosyjskich wojsk atakujące na dwie strony pozycje ukraińskie. To z tego miejsca wyprowadzono atak na Dobropolie.

Ostrożny optymizm czy początek większych problemów?

Część komentatorów studzi emocje, przypominając, że brak jest jeszcze potwierdzonych materiałów wideo czy zdjęć z nowych pozycji rosyjskich oddziałów. Możliwe, że mamy do czynienia z połączeniem lokalnych sukcesów i wojny informacyjnej. Jednak zgodnie z relacjami z frontu, ukraińskie oddziały w rejonie Dobropolia rzeczywiście odczuwają coraz większą presję.

Jeśli obecne tempo natarcia się utrzyma, a ukraińskie rezerwy nie zostaną szybko wprowadzone do walki, droga do Kramatorska może stanąć przed Rosjanami otworem. Dużo wskazuje jednak na to że Ukraina wprowadziła właśnie do akcji swoje rezerwy w postaci pierwszego korpusu Azow. To powinno zatrzymać na jakiś czas Rosjan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj