Sundar Pichai, prezes Google, zapowiedział, że firma buduje „platformę gier dla wszystkich”. Google Stadia ma zadebiutować jeszcze w tym roku.

Oto długo oczekiwana odpowiedź Google na tradycyjne konsole do gier. Jak podaje Fast Company, Google Stadia to nie konsola, tylko streamingowa usługa dostępu do gier – platforma w chmurze, która ma łączyć miliardy urządzeń z systemem Android i Google Chromecast. Na konferencji Game Developers zapowiedziano, że Stadia ma pojawić się na rynku jeszcze w tym roku. Szefową Stadia Games and Entertainment została projektantka gier wideo Jade Raymond.

Dzięki platformie Google umożliwi przesyłanie i uczestniczenie w grach bez pobierania, instalacji czy aktualizacji. By korzystać z usługi nie potrzeba nowych urządzeń, jednak Google przygotowuje nową konsolę, która będzie wyposażona w nowe opcje. Dzięki niej gracz będzie mógł natychmiast rozpocząć transmisję gry na żywo na YouTube bądź zapisać nagranie do późniejszego udostępnienia, a także – przez wbudowany w konsolę mikrofon – wykorzystać pomoc Google Assistant do rozgrywek (będzie można np. zostać przekierowanym do konkretnego tutoriala na YouTube). Stadia będzie transmitować gry ze zdalnych serwerów, więc użytkownicy będą mogli zacząć grać w ciągu kilku sekund, po prostu klikając w dany link. Usługa ta będzie głęboko powiązana z serwisem YouTube: gracze będą mogli włączyć się w grę, którą właśnie oglądają na YouTube. Google zapowiada, że Stadia umożliwi uczestniczenie w grach wieloosobowych.

Dotychczas nie podano ani ceny tej usługi, ani gier, które będą dostępne na platformie, jednak do prezentacji wykorzystano Assassin’s Creed Odyssey oraz Doom Eternal.

>>> Czytaj też: Od smart fashion po wojsko. Na rynku trwa boom na technologie ubieralne