Już nie tylko Gazprom. Bułgaria zacznie importować gaz od innych dostawców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2019, 13:48
Gazprom
Gazprom/ShutterStock
Grecka spółka DEPA wygrała przetarg na dostawy gazu do Bułgarii - poinformował operator Bułgargaz. To będą pierwsze dostawy z innych niż rosyjskie źródeł; to ważny krok w dywersyfikowaniu dostaw do całkowicie uzależnionej od Gazpromu Bułgarii - podkreślił.

Podstawowym warunkiem, postawionym uczestnikom przetargu, była cena. Grecka państwowa zaproponowała najniższą.

Od 20 kwietnia do 30 czerwca dostarczy ona 144 mln metrów sześc. gazu. Surowiec będzie pochodzić z różnych źródeł; dostawca nie podał dokładniejszych informacji o jego pochodzeniu. Według bułgarskich ekspertów , lecz większość to prawdopodobnie gaz od , którego DEPA nie będzie mogła wykorzystać, lecz za który na mocy klauzuli "take or pay" (bierz lub płać) będzie musiała zapłacić. Woli więc sprzedać paliwo Bułgarii trochę taniej.

Dostarczony przez DEPA gaz będzie przechowywany w magazynie w Cziren. Tak Bułgargaz uniknie ewentualnych pretensji ze strony Gazpromu, że narusza obowiązującą umowę, a bułgarscy odbiorcy w następnym sezonie grzewczym będą mogli korzystać z tańszego paliwa - wyjaśnił dyrektor Bułgargazu Nikołaj Pawłow w środowym wydaniu dziennika „Sega”.

Nowe dostawy stały się możliwe dzięki zwiększeniu przez Bułgartransgaz przepustowości gazociągu między greckim Siderokastro a bułgarskim miastem Kułata. Od 1 kwietnia przepustowość tego rurociągu wyniesie 4,1 mln metrów sześc. surowca dziennie.

Roczne zużycie gazu ziemnego w Bułgarii wynosi ok. 3 mld metrów sześc. Dostarczany przez grecką spółkę surowiec zaspokoi zaledwie 5 proc. potrzeb, ponieważ istnieją techniczne ograniczenia dla większego importu - zastrzegł Pawłow.

Do zwiększenia możliwości dywersyfikacji dostaw gazu doprowadzi uruchomienie interkonektora łączącego sieci przesyłowe Grecji i Bułgarii między miastami Komotini i Stara Zagora. Przez niego w przyszłości ma płynąć m.in. gaz z budującego się terminalu LNG w Aleksandrupoli, w którym Bułgaria planuje nabyć 20 proc. udziałów.

182-kilometrowy interkonektor na mieć przepustowość do 3 mld metrów sześc. rocznie, a po zbudowaniu dodatkowej tłoczni – do 5 mld. Budowa ruszy w czerwcu i ma trwać 18 miesięcy. We wtorek KE poinformowała, że przyznaje 33 mln euro na wsparcie tej inwestycji. Jej wartość jest oceniona na 145 mln euro. Tym gazociągiem do Bułgarii będzie mógł docierać azerski gaz ze złoża Szach Deniz 2 na Morzu Kaspijskim.

We wtorek podano, że najlepszą ofertę na zbudowanie tego interkonektora złożyło konsorcjum greckiego J&P-AVAX i bułgarskiej GP Grup Gławbołgarstroj z włoską spółką Bonatti. Umowa ma być podpisana w maju.

>>> Czytaj też: Eksperci BGK: Światowy popyt na ropę i gaz osiągnie szczyt w latach 2030-2035

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj