Ryszard Petru rozpoczął kampanię społeczną na rzecz przyjęcia w Polsce euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 maja 2019, 13:28
euro, strefa euro
euro, strefa euro/ShutterStock
"Teraz Euro" - pod takim hasłem ruszyła w czwartek kampania społeczna na rzecz szybkiego przyjęcia w Polsce waluty euro, którą przygotował szef partii TERAZ! Ryszard Petru. Zdaniem polityka, euro może zakotwiczyć na stałe Polskę w Unii Europejskiej.

Petru prezentując w centrum Warszawy bilboard kampanii, powiedział dziennikarzom, że w ciągu ostatnich 15 lat kolejne ekipy rządowe nie zrobiły nic, aby Polakom kwestię strefy euro przybliżyć. Na bilboardzie prezentowane są obie strony monety o nominale 1 euro, z orłem i napisem "Rzeczpospolita Polska" na rewersie. Po to, "żebyśmy się mogli oswajać z tym, że to euro może być także +nasze+, +polskie+" - zapowiedział polityk. Poinformował, że w przyszłym tygodniu będzie kolejna odsłona kampanii.

"Apeluję do polityków, by się euro nie bali, bo może być naszą silną walutą i zakotwiczyć nas na stale w UE. Jestem zwolennikiem szybkiego przyjęcia wspólnej waluty. Oczekiwałbym od wszystkich partii i liderów konkretnych deklaracji, z datami" - oświadczył Petru. Według niego ambitny, ale realny termin to rok 2022.

"Polacy się boją wspólnej waluty, ta bojaźń wynika z niewiedzy, a tą niewiedzę i obawy wykorzystuje PiS strasząc Polaków euro" - dodał Petru. Przywoływał niedawną deklarację Jarosława Kaczyńskiego, że Polska przyjmie euro, gdy osiągnie poziom Niemiec. Według Petru biorąc pod uwagę średnie tempo wzrostu Polski i Niemiec z ostatnich 30 lat, okazałoby się, że euro Polska przyjęłaby w przyszłym wieku. Jak dodał, z perspektywy dzisiejszej klasy politycznej oznacza to "nigdy".

Petru oświadczył też, że przyjęcie euro wcale nie wiążę się ze wzrostem cen, ponieważ - jak mówił - na Słowacji ceny wzrosły o 0,1 proc., na Łotwie o 1 proc., a na Litwie - spadły o 0,5 proc. Stwierdził jednak, że wejście do strefy euro wiąże się z dyscypliną finansów publicznych. "Być może dlatego Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki się tego boją, bo okazałoby się, że tzw. piątka Kaczyńskiego byłaby nie do zrealizowania. I to +piątka Kaczyńskiego+ jest teraz główną przeszkodą w wejściu do strefy euro" - stwierdził.

>>> Czytaj też: Mamy w Polsce boom budowlany. Ceny przyspieszyły, ale tragedii nie ma [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj