Zakaz konkurencji - co to oznacza dla pracownika?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 maja 2019, 07:01
konsument, umowa, praca
Praca/ShutterStock
Pracodawca może zawrzeć z pracownikiem umowę o zakazie konkurencji. Tym samym uniemożliwi mu podjęcie działalności konkurencyjnej lub świadczenie pracy dla konkurencyjnego podmiotu.

stanowi porozumienie zawarte między pracodawcą a pracownikiem na podstawie odrębnej umowy. Zobowiązuje ono pracownika, iż nie podejmie działalności konkurencyjnej, ani nie nawiąże stosunku pracy z podmiotem konkurencyjnym. Jednocześnie uprawnia go do odszkodowania z tego tytułu  – należnego  przez cały czas obowiązywania umowy.

Umowa o zakazie chroni interesy pracodawcy. Jej zawarcie gwarantuje, iż informacje, których ujawnienie naraziłoby zatrudniającego na szkodę, zostaną utrzymane w tajemnicy. Pracownik zobowiązany opisywaną umową nie ma bowiem prawa ich przekazywać czy wykorzystywać po ustaniu stosunku pracy.

>>> Czytaj też: Zarobki w Polsce na tle państw OECD. Jak zmieniały się nasze pensje od lat 90.?

Okres obowiązywania zakazu konkurencji zostaje określony w umowie zawieranej między pracownikiem a pracodawcą. Może jednak zakończyć się przed wskazanym terminem w przypadku ustania przyczyn uzasadniających lub niewywiązania się z obowiązku wypłaty przez pracodawcę.

Za okres obowiązywania umowy o zakazie pracownikowi przysługuje odszkodowanie. Nie może być ono niższe od 25 proc. wynagrodzenia, które otrzymywał przed ustaniem stosunku pracy. Forma wypłaty odszkodowania zależy od woli stron – może być ono przekazane zatrudnionemu jednorazowo lub w miesięcznych ratach.

Złamanie zakazu konkurencji naraża pracownika na straty finansowe. Jeśli nie dotrzyma warunków umowy po ustaniu stosunku pracy, to pracodawca zyska prawo do ubiegania się o odszkodowanie za poniesione straty. Na pracodawcy spoczywa przy tym zarówno ciężar udowodnienia, iż szkoda powstała, jak i wykazania jej wysokości.

Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.

Wysokość ustala się adekwatnie do wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody.

>>> Czytaj też: Większość mówi „nie” fikcyjnym firmom. Ale nie chcę ich zwalczania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj